Huawei i Google: Huawei będzie mógł używać tylko bezpłatnej, ogólnodostępnej wersji Androida, ale straci dostęp do Google Play Store, Gmail i YouTube. Więcej na Reuters.com
Poparto zmiany prawa autorskiego w Unii Europejskiej. Chronią autorów? Czy wszystko zadziała tak jak zakłada ustawodawca? Szczegóły  na Reuters.com.
Dopóki polski pracodawca kręci nosem na zatrudnienie programisty czy grafika zdalnie, amerykanie już testują stanowiska dla zdalnej pracy kierowców autobusów – informuje BBC

O święty WordPressie… Czyli do których zastosowań lepiej nie pchać WordPressa

W Polsce WordPress bezpośrednio konkuruje z Papieżem, bo jest Święty. Tak dużo WordPressa w odniesieniu do ilości internautów nie widziałem nigdzie. A może WordPress naprawdę jest najlepszy, a w pozostałych 193 krajach tego jeszcze nie zrozumieli?

O swiety wordpressie!

Gdyby chciałbym zarabiać na klepaniu stron na WordPressie, miałbym nawet 10 nowych zleceń dziennie. Właściwie, trudno to nazwać zarabianiem, bo ceny są tak niskie że ja bym nawet słuchawki nie podniósł w cenie strony internetowej, robionej na zlecenie agencji marketingowej (bo to one kochają WordPressa). Przecież, te WordPressy klepie prawie każdy, kto ma klawiaturę w domu. Nie wiem, może ktoś klepie z telefonu gdzieś w autobusie komunikacji miejskiej…

Jeśli ktoś z czytelników mojego bloga informatycznego prowadzi portal, oparty o WordPress i osiągający od 1 000 000 odsłon miesięcznie, mogą Państwo pozostawić link w komentarzu pod tym artykułem. Niech będzie przykład nie tylko dobrze zrobionego, ale też dobrze wypromowanego projektu.

Czy warto używać WordPressa?

Nieee! Oczywiście że tak! Ale bez przesady. Ten blog informatyczny też jest oparty o WordPressa. Wielokrotnie zastanawiałem się nad napisaniem własnego CMSa. Tworzyłem dla klientów dedykowane CMS w oparciu o PHP framework Symfony, czyli w razie czego nie musiałbym nawet tworzyć systemu od zera, mam już 80% gotowego systemu. Ale na razie nie zamierzam wdrażać dedykowane rozwiązanie na blogu. WordPress jest wspaniały! Do blogowania. Do stron wizytówek, mikrosklepów i pary innych rzeczy. Nie znam lepszego systemu do blogowania. Jeśli chodzi o wtyczki i szablony do WordPressa, sytuacja już nie jest aż tak kolorowa, bo tam spokojnie można wbić się na minę – jest mnóstwo cudownych pod każdym kontem wtyczek (czego nie powiem o szablonach, bo każdy potrzebuję dopracowania), ale jeszcze więcej syfu. Większość szablonów trzeba albo mocno przerabiać, albo, nawet tworzyć dedykowany szablon. Czasem jest tak że stworzyć cały dedykowany system w oparciu o, na przykład, Symfony, jest szybciej i taniej niż stworzyć dobry szablon do WordPressa. Wiadomo, stronę-wizytówkę na WordPressie to każdy pomocnik kucharza zrobi, czego nie powiem o projekcie w oparciu o Symfony lub Laravel.

Do WordPressa istnieje tak dużo wtyczek i branżowych szablonów (mówię tylko o ilości, nie o jakości) że nie znajdzie się jednej osoby, która wszystko wie na temat WordPressa. Z średniego silniczka blogowego WordPress przekształcił się w podstawę dla prawie wszystkiego. Coś jak całoroczne opony, niby jedzie, ale…

Kiedy opłaca się używać WordPressa?

Nigdy. WordPresa warto używać do bloga, do strony-wizytówki, do prostego (ale naprawdę prostego) portalu firmowego. A nawet do bardzo prostego sklepu internetowego (WordPress + WooCommerce).

Ja parę razy dałem się oszukać, bo nie miałem specyfikacji od klienta (teraz bez specyfikacji nie zaczynam żadnego nowego projektu), a klient stwierdził że potrzebuje bardzo prostej strony internetowej, która to w końcu okazała się ogromnym portalem. Zrobiłem dedykowany szablon do WordPressa (proszę nie mylić z zaprojektowaniem i wdrożeniem dedykowanego systemu), a później to się przekształciło w niezarządzalnego monstra. Dla innego klienta też robiłem system, który w końcu przekształcił się w ogromny portal, musiałem od WordPressa pozostawić tylko bazę danych i panel admina, a cały front-end zrobiłem po swojemu. Projekt (zrobienie systemu) trwał 2 lata. Tak nie powinno się tworzyć systemy teleinformatyczne. To są złe przykłady. W wymienionych wyżej wypadkach trzeba projektować i wdrażać dedykowane rozwiązania, bo to zupełnie inny poziom (i inna kasa dla twórcy systemu, chyba że klient mistrzem cebuli).

Kiedy nie opłaca się używać WordPressa?

W 80% wypadków Jeśli jesteś poważnym wykonawcą lub architektem systemowym, i tworzysz system, który nie jest ani blogiem, ani prostą stroną wizytówką, ani mikrosklepikiem internetowym – proszę Cię, nie zasyfiaj internetu WordPressami. Serio.

Jest cała masa innych CMSów. Chociażby MODx albo Typo3. Ale, przede wszystkim, są cudowne frameworki: Symfony, Laravel i inne. To jeśli chodzi o PHP. Nie mniej cudowne (a na pewno szybsze) aplikacje internetowe można tworzyć chociażby w Pythonie.

Dedykowanego systemu zawsze można użyć tam gdzie można użyć WordPressa, ale nie na odwrót. Współpracując z jedną agencją marketingową w Warszawie, dostałem zlecenie na zrobienie rozbudowanego systemu do rezerwacji mieszkań. Prezes tamtej agencji stwierdził: „albo cały czas wszystko na WordPressie albo nic”, bo bał się dedykowanych rozwiązań jak powrotu PRLu.

Oto 10 wypadków, w których zapomnij o WordPressie:

1. Jeśli tworzysz większy portal internetowy dla klienta, a nie po to żeby jak najszybciej zbić hajsu i nie odbierać telefon.

2. Jeśli w przyszłości klient planuje mocno rozbudowywać system, ale nie wie w którym kierunku to pójdzie.

3. Jeśli planuje się jakakolwiek poważna integracja z systemami zewnętrznymi. Wyjątek – zintegrowanie WooCommerce z systemami płatności. Tam to, akurat, dobrze zrobione.

4. Jeśli tworzysz aplikację z WEB interfejsem, a nie stronę internetową.

5. Jeśli tworzony przez Ciebie system powinien sterować czymkolwiek. Na przykład, drukarką fiskalną. Da się zrobić, bo niektóre drukarki mają wyjście Ethernet, można w PHPie przykręcić CURLa i coś z tego będzie. Ale to jak naprawiać silnik w samochodzie przez rurę wydechową.

6. Nie trzeba w oparciu o WordPress tworzyć systemów klasy CRM i ERP.

7. Jeśli potrzebujesz prostej strony, która ma być wyjątkowo szybka i powinna wyjątkowo dobrze pozycjonować się w wyszukiwarkach, zrób taką stronę w statycznym HTMLu, z minimalnymi wstawkami w PHP (a najlepiej w Pythonie), bazą NoSQL i włączonym cacheowaniem na serwerze (memcached albo coś w tym stylu).

8. Jeśli jesteś software housem lub agencją marketingową – firmowa strona na WordPressie może odstraszyć niektórych klientów (bo wygląda tak niby firma, oferująca strony internetowe, nie potrafi zrobić własnej strony).

9. Ja nie wykonuję projektów, jeśli system jest zaprojektowany przez grafika. Ale niektórzy koledzy wykonują. Hehh, w Polsce często obserwuję sytuacje, kiedy system teleinformatyczny projektuje grafik, dla mnie to jakieś mistrzostwo świata z logiki. Przychodzą do informatyka i mówią: grafik mi zaprojektował system, zrealizuj to. Brzmi tak jakby przyszedłem do apteki z receptą napisaną przez mechanika samochodowego. Jeśli wykonujesz takie coś, prawdopodobnie, więcej czasu stracisz na ostylowanie skórki do WordPressa, niż na napisanie dedykowanego rozwiązania. Zależy co szybciej robisz – programujesz czy kodujesz HTMLa. Z WordPressem nagimnastykujesz się ze zbędnym kodem HTML, a w dedykowanym z programowaniem.

10. Jeśli tworzysz drogi projekt z dotacjami (chyba że celem dotacji jest sama dotacja). Jeśli tworzysz projekt dla instytucji państwowej, dla któregoś urzędu. Strona do elektronicznego składania wniosków w Joomli, WordPressie czy innym Drupale to przesada. Tego typu projekty powinno się tworzyć od podstaw, w pełnym procesie wytwarzania bezawaryjnego oprogramowania.

Znane strony internetowe oparte o WordPress

Żeby nie było że hejtuję WordPressa, oto parę pięknych stron, opartych (co-najmniej, w dniu publikacji tego artykułu) o WordPress.

Jedna z z najlepszych najbardziej wypromowanych polskich cukierni czyli A. Blikle www.blikle.pl:

Strona A Blikle

Blog Sony PlayStation blog.us.playstation.com:

Blog PlayStation

Blog National Geographic blog.nationalgeographic.org:

Blog National Geographic

Jeśli znalazłe[-a]ś błąd w tekście, bardzo proszę o powiadomienie administratora bloga. Zaznacz błędny tekst i wciśnij CTRL+ENTER.

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk, ekspert ds. nowych technologii oraz automatyzacji procesów. Doradca z zakresu architektury oprogramowania, e-commerce i szeroko pojętego cyber-bezpieczeństwa. Więcej informacji 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Informacja o błędzie

Tekst zawierający błędy