O święty WordPressie... Czyli do których zastosowań lepiej nie pchać WordPressa?

23-05-2019 | 17:43 Oprogramowanie
Kiedy nie warto używać WordPressa? W Polsce WordPress, podobnie, konkuruje bezpośrednio z Papieżem, bo jest Święty, jest królem polskiego internetu.
Tutaj rządzi WordPress WordPress jest święty!

Agencje marketingowe go kochają. Tak dużo WordPressa w odniesieniu do ilości internautów jeszcze nie było. A może WordPress naprawdę jest najlepszy?

Gdyby chciałbym zarabiać na klepaniu stron na WordPressie (jakiś czas temu tak, właśnie, zarabiałem), miałbym nawet 10 nowych zleceń dziennie. Właściwie, trudno to nazwać zarabianiem, bo ceny są tak niskie że ja bym nawet słuchawki nie podniósł w cenie strony internetowej, robionej w oparciu o WordPress na zlecenie agencji marketingowej (bo to one kochają WordPressa). Przecież, te WordPressy klepie prawie każdy, kto ma klawiaturę w domu. Klepią jak wariaci. Nie wiem, może ktoś radzi sobie i bez klawiatury - z telefonu, bo tak też można...

Jeśli ktoś z czytelników mojego bloga informatycznego prowadzi portal, oparty o WordPress i ma zasięgi od 1 000 000 odsłon miesięcznie, proszę pozostaw linka w komentarzu pod tym artykułem - nie będę uznawał to za spam, niech niesie się w świat jako przykład osiągnięć przy pomocy WordPressa.

Czy warto używać WordPressa?

Nigdy! Oczywiście że tak! Ale bez przesady. Będąc gówniarzem jakiś czas temu ja też tworzyłem dla klientów strony w oparciu o WordPress. Teraz to już nie, ale nie dlatego że WordPress jest zły, tylko dlatego że mam swoje własne standardy jakości i, przede wszystkim, bezpieczeństwa, co pozwała mi działać na zupełnie innym poziomie. Teraz projektuję i wdrażam wyłącznie dedykowane rozwiązania z górnej półki. WordPress naprawdę jest wspaniały - do blogowania, do stron wizytówek, mikrosklepów i pary innych rzeczy. Nie znam lepszego CMSa do blogowania. Mówię całkiem poważnie. Jeśli chodzi o wtyczki i szablony do WordPressa - jest mnóstwo tych szablonów i wtyczek. Jednak problem znaleźć naprawdę dobrej jakości szablon. Sytuacja z wtyczkami jest lepsza jeśli nie patrzeć kodu niż z szablonami. Szablonów jest bardzo dużo, ale bardzo dużo syfu wśród tego. Większość szablonów graficznych trzeba albo mocno przerabiać, albo, nawet tworzyć dedykowany szablon, bo to może być taniej i szybciej niż przerobienie gotowca. Z resztą, sam kod WordPressa też ma bardzo wiele do życzenia (według moich standardów, niestety, to by nie przeszło).

Jeśli chodzi o poważny serwis www, czasem też da się stworzyć całkiem poważne rzeczy w oparciu o WordPress, ale czasem jest tak że stworzyć cały dedykowany system w oparciu o, na przykład, Symfony (PHP) lub Django (Python), jest szybciej i taniej niż stworzyć dobry szablon do WordPressa. A czasem warto wziąć WordPressa jako panel administratora, jako back-end i całkiem po-swojemu stworzyć front-end (o ile masz kulturę projektowania i programowania wyższą od tej co obserwujemy w WordPressie i w większości szablonów do niego)

Do WordPressa istnieje tak dużo wtyczek i branżowych szablonów (mówię tylko o ilości, nie o jakości, niestety) że nie ma jednej osoby, która wszystko wie na temat WordPressa. Z średniego silniczka blogowego WordPress przekształcił się w podstawę dla prawie wszystkiego.

Kiedy opłaca się używać WordPressa?

Nigdy. WordPresa warto używać do bloga, do strony-wizytówki, do prostego (ale naprawdę prostego) portalu firmowego. A nawet do bardzo prostego sklepu internetowego (WordPress + WooCommerce). Może być jeszcze kilka uzasadnionych wypadków gdzie WordPress jest rzeczywiście dobrym wyborem.

Ja parę razy dałem się oszukać, bo nie miałem specyfikacji od klienta (teraz bez specyfikacji nie zaczynam żadnego nowego projektu), a klient stwierdził że potrzebuje bardzo prostej strony internetowej, która to w końcu okazała się ogromnym portalem. Zrobiłem dedykowany szablon do WordPressa (proszę nie mylić z zaprojektowaniem i wdrożeniem dedykowanego systemu), a później to się przekształciło w niezarządzalnego monstra. Dla innego klienta też robiłem system, który w końcu przekształcił się w ogromny portal, musiałem od WordPressa pozostawić tylko bazę danych i panel admina, a cały front-end zrobiłem po swojemu. Projekt (zrobienie systemu) trwał 2 lata. Tak nie powinno się tworzyć systemy teleinformatyczne. To są złe przykłady. W wymienionych wyżej wypadkach trzeba projektować i wdrażać dedykowane rozwiązania, bo to zupełnie inny poziom. Koszt też inny, nie mniej jednak, nie zasyfiajmy internetu.

Kiedy nie opłaca się używać WordPressa?

Jeśli jesteś poważnym wykonawcą lub architektem systemowym, i tworzysz system, który nie jest ani blogiem, ani prostą stroną wizytówką, ani mikrosklepikiem internetowym - proszę Cię, nie zasyfiaj internetu WordPressami. Serio. Jest cała masa innych CMSów. Chociażby MODx albo Typo3. Ale, przede wszystkim, są cudowne frameworki: Django, Symfony, Laravel i inne.

Dedykowanego systemu zawsze można użyć tam gdzie można użyć WordPressa, ale nie na odwrót. Współpracując z jedną agencją marketingową w Warszawie, dostałem zlecenie na zrobienie rozbudowanego systemu do rezerwacji mieszkań. Wiesz na czym miało być postawione? Prezes tamtej agencji stwierdził: "albo cały czas wszystko robimy na WordPressie albo nic", bo bał się dedykowanych rozwiązań jak powrotu do PRLu.

Oto 10 wypadków, w których zapomnij o WordPressie:

1. Jeśli szanujesz klienta i tworzysz większy, poważny portal internetowy.

2. Jeśli w przyszłości klient planuje mocno rozbudowywać system, ale nie wie w którym kierunku to pójdzie (a to często spotykana sytuacja).

3. Jeśli planuje się jakakolwiek poważna integracja z systemami zewnętrznymi. Wyjątek - zintegrowanie WooCommerce z systemami płatności. Tam to, akurat, dobrze zrobione.

4. Jeśli tworzysz aplikację, a nie stronę internetową.

5. Jeśli tworzony przez Ciebie system powinien sterować czymkolwiek. Na przykład, drukarką fiskalną. Da się zrobić, bo niektóre drukarki mają wyjście Ethernet, można w PHPie przykręcić CURLa i coś z tego będzie. Ale to jest podobne do naprawy silnika w samochodzie przez rurę wydechową (chyba że ktoś ukończył studia ginekologiczne).

6. Nie trzeba w oparciu o WordPress tworzyć systemów klasy CRM i ERP.

7. Jeśli potrzebujesz prostej strony, która ma być wyjątkowo szybka i powinna wyjątkowo dobrze pozycjonować się w wyszukiwarkach, zrób taką stronę w statycznym HTMLu, z minimalnymi wstawkami w PHP lub Pythonie (może być oparta o poważny framework), bazą NoSQL i włączonym cacheowaniem na serwerze (memcached albo coś w tym stylu).

8. Jeśli jesteś software housem lub agencją marketingową - firmowa strona na WordPressie może odstraszyć niektórych klientów, bo wygląda tak niby firma, oferująca strony internetowe, nie potrafi zrobić własnej strony.

9. Ja nigdy nie wykonuję projektów jeśli system został zaprojektowany przez grafika. Ale niektórzy koledzy wykonują. Hehh, w Polsce często obserwuję sytuacje, kiedy systemy teleinformatyczne projektują graficy. Dla mnie to jakieś mistrzostwo świata z logiki. Przychodzą do informatyka i mówią: grafik mi zaprojektował system, zrealizuj to. Brzmi tak jakby przyszedłem do apteki z receptą podpisaną przez mechanika samochodowego. Jeśli wykonujesz takie coś, raczej nie staniesz się programistą.

10. Jeśli tworzysz drogi projekt z dotacjami Unijnymi (chyba że celem dotacji jest sama dotacja). Jeśli tworzysz projekt dla instytucji państwowej, dla któregoś urzędu. Strona do elektronicznego składania wniosków w Joomli, WordPressie czy innym Drupale to przesada. A takie są. Tego typu projekty powinno się tworzyć od podstaw, w pełnym procesie wytwarzania bezawaryjnego oprogramowania.

Znane strony internetowe oparte o Wordpress

Żeby nie było że hejtuję WordPressa, oto parę pięknych stron, opartych (co-najmniej, w dniu publikacji tego artykułu) o WordPress.

Jedna z najbardziej wypromowanych polskich cukierni czyli A. Blikle www.blikle.pl. Tak to wygląda w dniu publikacji artykułu:

Przykład strony opartej o WordPress - A.Blikle

Blog Sony PlayStation blog.us.playstation.com:

Przykład strony opartej o WordPress - Blog Sony PlayStation

Blog National Geographic blog.nationalgeographic.org:

Przykład strony opartej o WordPress - Blog National Geographic

Jeśli znalazłe[-a]ś w tekście, literówkę, błąd stylistyczny albo inny błąd językowy - bardzo proszę o napisanie poprawki w komentarzu pod artykułem albo przez formularz kontaktowy. Dziękuję!

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk.

Komentarze

Na razie brak komentarzy. Dodaj pierwszy komentarz do artykułu!
Dodaj nowy komentarz:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij komentarz
Zoom
Ok