Komputer poleasingowy za kilkaset złotych – czy warto się w to pakować?

24-07-2018 | 06:30 Sprzęt
Czy warto kupować tani używany komputer poleasingowy? Odpowiadam zbiorczo na wszystkie pytania dotyczące zakupu tanich komputerów poleasingowych.
Komputer poleasingowy za kilkaset złotych – czy warto się w to pakować? Komputer poleasingowy za kilkaset złotych – czy warto się w to pakować?

Komputer poleasingowy za kilkaset złotych. Spis treści



Tanie komputery poleasingowe

Czy warto kupować tani używany komputer poleasingowy?

Przez ostatni miesiąc otrzymałem od Was, drodzy czytelnicy bloga informatycznego, kilkadziesiąt maili z pytaniami w stylu "czy warto kupić komputer poleasingowy za kilkaset złotych"? Czy warto w to się pakować? Odpowiadam zbiorczo na wszystkie pytania dotyczące zakupu tanich komputerów poleasingowych.

Jeśli wybierasz pomiędzy komputerem stacjonarnym oraz laptopem - niedawno napisałem artykuł z porównaniem komputerów stacjonarnych i laptopów, opisałem wady i zalety każdego rozwiązania.

Odpowiadając na pytanie, czy warto kupować tani komputer poleasingowy, przede wszystkim doprecyzujmy pytanie:

  • do jakich zadań ten komputer jest nam potrzebny?
  • którego oprogramowania będziemy używać?
  • jaki system operacyjny?
  • jakie ryzyko poniesiemy jeśli coś się zepsuje?
  • co zrobimy z tym komputerem za rok, za dwa? A za pięć lat?
  • czy sprzedawca udziela gwarancji i czy ta gwarancja, w razie czego, jest prawdziwa?

Wyszukajmy sobie parę ofert w sklepach internetowych:

Oferta komputerów poleasingowych w sklepie internetowym Oferta komputerów poleasingowych w sklepie internetowym

Jeśli dobrze poszukać, komputer poleasingowy można kupić nawet za ...99 zł.

Wyszukałem, dla porównania, coś innego w tej samej cenie:

Kalkulatory w cenie komputera poleasingowego Kalkulatory w cenie komputera poleasingowego

Otóż, komputer poleasingowy można kupić nawet w cenie kalkulatora!

Komputer w cenie kalkulatora?

Przydatny do niektórych zadań uzywany komputer da się znaleźć nawet za 200...300 zł. Na przykład, zainstalować jakiś Linux Debian 8 i urządzić sobie prosty domowy serwer do robienia stron www, do testowania wirusów czy też do nauki programowania albo administrowania Linuxa. Czemu nie? Wg mnie, jest całkiem rozsądne. Tylko że nie trzeba od tego sprzętu wymagać wydajności, do której on ie został zaprojektowany.

Natomiast, jeśli mamy ciut więcej kasy niż wartość kalkulatora - wybór używanych (poleasingowych) komputerów jest naprawdę ogromny i można kupić bardzo porządny sprzęt za (względnie) śmieszne pieniądze.

Gdzie kupić komputer, monitor albo laptop poleasingowy?

Jest mnóstwo firm, sprzedających komputery, monitory, laptopy czy drukarki poleasingowe. Niektórzy podchodzą do sprawy bardziej poważnie (sprzęt który się nie nadaje do niczego ląduje w koszu), a niektórzy myślą tylko o stanie swojego konta bankowego.

Zgodnie z polskim prawem nie wolno oczerniać marki, firmy czy też osoby prywatnej, więc nie oczerniam, bo miałem różne doświadczenie z niektórymi sprzedawcami sprzętu poleasingowego. Jeśli chodzi o sprawdzone firmy - twardo mogę polecić AMSO (kliknij aby przejść do sklepu). Czytałem o nich przeróżne opinia, jak negatywne tak i pozytywne. Ja, akurat, współpracuję z nimi od 2015 roku i żadnego problemu nie doświadczyłem ani z gwarancją, ani z wymianą sprzętu. Kupowałem od nich sprzęt do zaopatrzenia firmy (monitory, komputery), kupuję od nich podzespoły komputerowe. Parę łat temu składałem swój nowy komputer (niektóre części nowe, najnowszej generacji, a niektóre używane - jeśli chcecie żeby napisałem artykuł jak złożyć bardzo dobry komputer w śmiesznej cenie - dajcie znać w komentarzu), kupowałem w AMSO używany procesor i jeszcze parę podzespołów. A później komputer mi nie zadziałał i postanowiłem wymienić procesor. Żadnego problemu z wymianą nie było, dostałem nawet mocniejszy i to bez dopłaty, chociaż chłopaki w AMSO stwierdzili że na pewno wszystkie podzespoły są testowane i to raczej nie z procesorem problem. W końcu okazało się że to płyta główna (nowa, kupiona od innego sprzedawcy na Allegro) jest uszkodzona, którą, też, z resztą, sprzedawca wymienił.

Jeśli chcesz kupić poleasingowy używany komputer z gwarancją, polecam markowe DELL czy też HP (kliknij tu). Najlepiej wybierać komputery używane z procesorem Intel i5 albo i7.

Też polecam naprawdę tanie monitory poleasingowe (kliknij tu). Kupiłem nie jeden i nie dwa poleasingowe monitory. Jedyne co, z monitorami to jest tak że najlepiej bardzo dokładnie sprawdzać je na miejscu. Ja kupowałem monitory wykorzystywane do tworzenia kreacji graficznych, także musiałem bardzo dobrze je sprawdzać. Jeśli nie jesteś aż tak wymagającym użytkownikiem - wizyta w sklepie nie będzie konieczna, można wszystko zamówić online.

No i na koniec, jeśli szukasz używanego laptopa w atrakcyjnej cenie - kliknij tu. Jeśli chodzi o laptopy - trzeba uważać na stan baterii, najlepiej wybierać te z procesorami i5, i7 i gwarancją 12 miesięcy (żeby, w razie czego, wymienić).

Ryzyko przy zakupie komputera poleasingowego

Zacznijmy od minusów, których raczej brak w tekście oferty firmy sprzedającej komputery poleasingowe. O plusach Ci opowiedzą handlowcy.

Jeśli chodzi o zakup taniego używanego sprzętu, szczególnie komputera, minusy owego przedsięwzięcia następujące:

  • nigdy nie wiesz kto i w jaki sposób korzystał akurat z tego konkretnego komputera. Czy nie rzucali nim o biurko (albo odwrotnie), czy nie eksploatowali go w regionie gdzie napięcie w sieci skacze jak dziki koń...
  • nie wiesz gdzie go eksploatowali, ewentualnie w biurze, ale nie koniecznie (czy nie ma w zasilaczu wyschniętych kondensatorów, czy nie ma pęknięć w układach scalonych);
  • nigdy nie wiesz w jakim stanie jest bateria zasilająca BIOS;
  • nigdy nie wiesz w jakim stanie są dyski;
  • nie wiesz kiedy ostatni raz ten komputer był eksploatowany (a jeśli przez ostatnie 5 lat nikt go nie włączał, może wystąpić problem z dyskami, z baterią BIOSa, z wentylatorami a nawet z kondensatorami w zasilaczu).

Komputer poleasingowy to nie koniecznie komputer wprost z banku czy innej firmy gdzie go odkurzali dwa razy w tygodniu i zasilali przez UPS. Może tak być, ale nie koniecznie. Może to być też komputer składany z wielu zepsutych zakurzonych komputerów:

Zakurzony komputer poleasingowy na magazynie Zakurzony komputer poleasingowy na magazynie

W którymś był w lepszym stanie dysk, w którymś płyta główna, któryś miał nowszą obudowę... W końcu powstaje "komputer poleasingowy wprost z niemieckiego banku". Ale potraktowałbym to raczej pozytywnie. Z mojego doświadczenia wynika że sprzedawcy komputerów poleasingowych (chodzi mi o te większe sklepy z używanym sprzętem, które mają w ofercie setki komputerów i dbają o renomę) dbają o to aby nie mieć reklamacji, żeby nie mieć problemów po-sprzedażowych. Porządne firmy też udzielają gwarancji na poleasingowe komputery, a więc oni sami sprawdzają te komputery zanim kupisz. Jeśli mają do sprzedaży parę zepsutych komputerów, najczęściej składają to w jeden całkiem dobrze działający, a zepsute części wylądują w koszu (a nie w kolejnym komputerze). Nie opłaca się z tym kombinować i to jest bardzo pozytywna nowość. Co-najmniej tak to wygląda w porządnych firmach, handlujących komputerami. Chyba że trafisz na złodzieja z portalu ogłoszeniowego (który wyjął z kosza zepsute części). Czyli generalnie nie jest źle z tymi komputerami.

Kupując tani poleasingowy używany komputer, zdecydowanie polecam zaopatrzyć go w nowy dysk twardy i nową baterię zasilającą BIOS (jeśli znajdziesz dokładnie taką samą, co też nie koniecznie jest takie proste).

Kupując sprzęt używany musisz zdawać sobie sprawę z ewentualnych jego wad i zalet. Przeanalizuj wszystko na zimno, co kupujesz, za co, po co. Czy ewentualne ryzyko się opłaca? Podejmij trzeźwą decyzję.

Akurat moja firma korzysta z kilku poleasingowych komputerów. Kupowałem ich gdy firma miała trudne czasy a trzeba było szybko urządzić nowe stanowiska pracy. Tak i działają do tej pory (bo działają bardzo dobrze). Prawdopodobnie, będą też kolejne używane komputery. Moim zdaniem, na konkretnych stanowiskach (gdzie jeden zepsuty komputer nie zrobi zagrożenia dla firmy) ewentualne ryzyko się opłaca. Natomiast, jeśli potrzebujesz zaopatrzyć w komputer stanowisko na którym bezawaryjność jest na pierwszym miejscu – zastanów się nad zakupem nowego sprzętu, i to koniecznie markowego.

Wybierając pomiędzy dobrze sprawdzonym, odnowionym poleasingowym DELLem a nowym chińskim no-name z płytą główną za 166 zł, zdecydowanie wybieram używanego DELLa. To jest porządna maszyna, która lecz potrzebuje wstępnej weryfikacji. Jak używany Mercedes a nowy Fiat. Trudno porównywać między sobą takie rzeczy. Czasem stary profesjonalny (markowy) komputer jest lepszym wyborem niż nowy tani no-name.

Dla niektórych (dopiero raczkujących) firm tani używany sprzęt to jedyna możliwość wyposażenia niezbędnych stanowisk pracy. Poza tym, na przykład, w budżecie 2000 zł nowy komputer nie będzie rewelacją, a poleasingowy w tej cenie da się skonfigurować dość solidnie.

Generalnie, zakup poleasingowego komputera to nie jest beznadziejna sytuacja, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jeśli kupujesz poleasingowe – rób to świadomie i koniecznie wymień najbardziej ryzykowne podzespoły (chociażby dyski).

Jeśli kupujesz komputery poleasingowe, wybieraj tylko i wyłącznie profesjonalny (markowy) sprzęt. Szczególnie, z dostępnych na polskim rynku, polecam DELL lub HewlettPackard - to sprawdzony sprzęt, którego jeszcze nie zniszczyli marketingowcy.

Laptopy używane poleasingowe – nie polecam. Monitory – można kupić, ale koniecznie dokładne sprawdzenie osobiście (konkretny egzemplarz), przed zakupem. Jeśli interesuje Państwa oddzielny artykuł o poleasingowych laptopach czy też monitorach, drukarkach itd – napiszcie, proszę, w komentarzu pod tym artykułem.

Przykład: komputer poleasingowy DELL

Ten oto poleasingowy DELL został kupiony parę łat temu za jakieś 400 zł (Core 2 Duo, 4GB RAM, 160 GB dysk) wraz z monitorem:

Komputer poleasingowy Dell z monitorem Komputer poleasingowy Dell z monitorem

Wykorzystujemy go do wprowadzenia do programu magazynowego danych z kasy fiskalnej i innych dokumentów dla księgowości. Działa bez zarzutu. Czy warto przepłacać za nowy komputer? Raczej nie (akurat, w tym wypadku).

Okazało się że ten komputer został wyprodukowany (co-najmniej, jego obudowa) w roku 2011:

Data produkcji poleasingowego komputera Dell Data produkcji poleasingowego komputera Dell

Przy czym, obudowa tego akurat komputera jest zrobiona z metalu o wiele lepszego niż karoseria współczesnych samochodów:

Dobra jakość metalu obudowy komputera Dell Dobra jakość metalu obudowy komputera Dell

Czasem da się znaleźć komputer w lepszym stanie, czasem w gorszym (ale dopuszczalnym). Czasem tak jak tu, obudowa jest potarta:

Dell poleasingowy, potarta obudowa komputera Dell poleasingowy, potarta obudowa komputera

Ale i tak te markowe komputery w zeszłych latach były o tyle dobrze zrobione, że nic mu się nie stanie. Czasem ta obudowa jest bardziej pancerna niż niektóre nowe współczesne samochody.

Te komputery wyposażone nawet w czujnik otwierania obudowy:

Czujnik otwierania obudowy komputera Dell Czujnik otwierania obudowy komputera Dell

Te komputery zostały zaprojektowane dla eksploatacji w segmencie korporacyjnym, to znaczy że administrator powinien wiedzieć czy ktoś nie próbował otworzyć obudowę komputera. Spełniają te komputery dość zaawansowane wymogi bezpieczeństwa w sektorze korporacyjnym. Na przykład, można zamocować specjalny zamek:

Miejsce na specjalny zamek na obudowie komputera Dell Miejsce na specjalny zamek na obudowie komputera Dell

Pod obudową to jest, oczywiście, prawdziwy DELL:

Komputer poleasingowy Dell, bez obudowy Komputer poleasingowy Dell, bez obudowy

Zasilać też firmowy (wyprodukowany w Chinach):

Chiński firmowy zasilacz komputera Dell Chiński firmowy zasilacz komputera Dell

Akurat w tym przypadku Chiński nie znaczy zły. Po prostu dobrze zrobiony (na zamówienie i, prawdopodobnie, pod nadzorem, firmy Dell) sprzęt.

Markowy poleasingowy, markowy nowy czy nowy no-name?

Teraz porównajmy 3 mniej-więcej podobne (na pierwszy rzut oka) komputery, oparte o procesor Intel Core i5:

Poleasingowy DELL Nowy DELL Nowy no-name
DELL OptiPlex 3010 DT Dell OptiPlex 3050 SFF
CPU Intel Core i5 3,1GHz Intel Core i5-7xxx 5 3.4 GHz Intel Core i5-7xxx (929 zł)
RAM 16GB DDR3 16 GB DDR4 DDR3-1333 8GB (307 zł) x 2
HDD 2TB 1 TB WD Blue 1TB (200 zł)
VIDEO Gigabyte GeForce GT 710 1GB Intel HD Graphics 630 MSI GeForce GT 710 1GB (156 zł)
3 lata gwarancji DELL Płyta główna, ASUS H110M-D D3 (290 zł)
Obudowa Tracer Cruze USB 3.0 (70 zł)
Zasilacz Whitenergy 400W (80 zł)
CENA: 1656 zł 3849 zł 2339 zł

Jak widzimy, nowy Dell dla profesjonalistów z gwarancją kosztuje swoje czyli 3849 zł.

W cenie 2339 zł można zbudować komputer o podobnych cechach, tylko że prawie wszystkie części to tani Chiński no-name (poza dyskiem i procesorem). Dopóki taki komputer jest nowy, prawdopodobnie nie będzie sporej różnicy z DELLem (nie licząc bezpieczeństwa obudowy). Jednak wyższe prawdopodobieństwo że coś się zepsuje szybciej niż u DELLa. Prawdopodobnie też nieco więcej prądu będzie zużywał.

W cenie 1656 zł mamy poleasingowego DELLa o podobnych cechach.

Pytanie, czy warto? Według mnie - zdecydowanie tak.

Inna sprawa, jeśli potrzebujesz, na przykład, komputera do tworzenia 3D gier czy 3D grafiki - te profesjonalne DELLi raczej nie nadają się (w tym przypadku trzeba mieć zupełnie inne wideo, a z tego wynika zasilanie, chłodzenie itd). Dla graczy też nie. Natomiast, do pracy biurowej, czy też do programowania - według mnie, to (poleasingowy) jest najlepsza oferta na polskim rynku.

Podsumowanie

Generalnie, tanie poleasigowe komputery, nawet te za kilkaset złotych, zdecydowanie warte uwagi i nadają się do pracy.

Kupując poleasingowy komputer:

  • Dobrze wybieraj firmę od której kupisz sprzęt;
  • Dopytuj się o wszystkie szczegóły gwarancji zanim zapłacisz za sprzęt, proś o pisemne potwierdzenie gwarancji;
  • Dobrze wybieraj sprzęt, konkretny model, a przy okazji też konkretny egzemplarz;
  • Tuż po zakupie wymień dysk (albo poproś niech doliczą Ci nowy dysk, ponieważ jest szansa że będziesz kupował komputer wraz z legalnym systemem operacyjnym);
  • Polecam też po zakupie wymienić baterię BIOSa.

W mojej firmie w jednym z poleasingowych komputerów bateria nie została wymieniona, a trzeba było to zrobić. W końcu bateria ostatecznie się rozładowała:

Rozladowana bateria BIOS Rozladowana bateria BIOS

W sumie nic się nie stało, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji taka sytuacja niedopuszczalna. Zagrożenie jest takie że ewentualny przestępca może dostać się do ustawień komputera bez hasła. A więc trzeba pilnować tego typu zagrożeń.

Jeśli masz jakieś pytania - pisz w komentarzu pod tym artykułem.

Jeśli znalazłe[-a]ś w tekście, literówkę, błąd stylistyczny albo inny błąd językowy - bardzo proszę o napisanie poprawki w komentarzu pod artykułem albo przez formularz kontaktowy. Dziękuję!

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk.

Komentarze

Artur
10-09-2020 | 14:38
Bardzo pomocny tekst. Bardzo dziękuje.
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
Jacek
08-05-2020 | 12:50
Fajny artykuł, akurat szukam czegoś do domu.
Czy coś się zmieniło znacząco od momentu napisania artykułu do dzisiaj? Czy warto kupować komputery w małych obudowach? Mam mało miejsca, ale się obawiam, że mniejsza obudowa mogła wymusić spadek np. wydajności czy żywotności sprzętu.
Sergiusz Diundyk
08-05-2020 | 23:19
Panie Jacku,
zmieniło się to że siłą rzeczy pojawiły się poleasingowe sprzęty nowszej generacji (bo parę lat minęło). Ale, niestety, promowana w mediach epidemia nie dobrze wpłynęła na rynek sprzętu poleasingowego - ludzie odkryli że brakuje im sprzętu do pracy zdalnej i ceny, oczywiście, wywindowały się. Więc jeśli się nie spieszy - warto poczekać, aż wrócą normalne czasy (mam nadzieję że wrócą). A jeśli chodzi o małe obudowy - ma Pan rację. Mniejsza obudowa to gorsze chłodzenie, większy wpływ podzespołów nawzajem, mniejsze możliwości do rozbudowy komputera, dużo mniejszy wybór dostępnych podzespołów. Także warto się zastanowić czy kupować komputer w malej obudowie czy jednak chociażby Micro-ATX / Mini-ITX.
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
Dziurawy
05-02-2020 | 09:27
Kupując lapka do pracy zdecydowałem się sięgnąć po sprzęt właśnie poleasingowy i narzekać nie mogę. Co prawda komp miał kilka rys, ale po odpaleniu śmigał aż miło. Zdecydowałem się na kupno ThinkPada i polecam, a że sprzęt był poleasingowy, to nie był bardzo drogi. Sam kupowałem na [patrz pkt. 4.3. Regulaminu] i wszystko było ok, więc jakby ktoś szukał tego typu sprzętu, to myślę, że mogę polecić kupno u nich.
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
Dodaj nowy komentarz:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij komentarz
Zoom
Ok