Jak samemu zrobić małe komputerowe kolumny głośnikowe klasy Hi-Fi?

19-11-2022 | 13:58
0
Sprzęt

Najczęściej czytane

W tej publikacji opiszę jak w tani sposób zbudowałem wyjątkowe komputerowe kolumny głośnikowe klasy Hi-Fi i co warto byłoby zrobić jeszcze lepiej.
Jak samemu zrobić komputerowe kolumny?Jak samemu zrobić komputerowe kolumny?

Zaczęło się od wyboru i kupna aktywnych głośników komputerowych. Przeczytałem mnóstwo opinii i w końcu kupiłem te oto głośniczki:

Głośniki komputeroweGłośniki komputerowe

To ma wymiary 300 x 145 x 155 mm, a żeby było śmieszniej, różnica w wadze prawej i lewej kolumn składa ponad 30% (niecały kilogram):

Masa głośników komputerowychMasa głośników komputerowych

Oczywiście, przy takiej różnicy w masie brzmi to tak jakby kupiłem 2 kolumny z różnych zestawów.

Ogólnie, brak słów żeby przekazać jakież było moje rozczarowanie jak usłyszałem jak to brzmi… No, cóż, nie wiedziałem że tylu ludziom (ci co pisali dobre opinia) miś po uszach pochodził. Chyba że płatna szeptanka (tu, przy okazji, publikacja o technikach manipulacji)... Barwa dźwięku wydobywającego się z tych urządzeń brzmiała tak jakby ktoś włożył stare radio do nocnika i przykrył pokrywą. Krzyczy głośno, ale beznadziejnie.

P.S. docelowo nie podaje marki tego badziewia, żeby mnie nie pozwali, ale jak widzicie wyrób wizualnie przypominający to co na zdjęciu – omijajcie go szerokim łukiem.

Żeby nie było, zobaczcie z jakiego materiału to zostało wyprodukowane:

Kartonowe głośniki komputeroweKartonowe głośniki komputerowe

Cała obudowa jest z kartonu. Na zewnątrz oklejone ładną czarną folią o strukturze drewna, a tak naprawdę cała obudowa zrobiona z kartonu:

Obudowa głośników z kartonuObudowa głośników z kartonu

Przez parę lat prawię nie używałem tych głośników, bo słuchanie tego było dla mnie zbyt stresujące. Ale wygląd, rozmiary i kolorystyka mi pasowały. Otóż, postanowiłem przerobić je. W końcu i tak okazała się to zła decyzja, bo przy tak dużym nakładzie pracy i kosztach trzeba było samemu zbudować obudowę od nowa, przynajmniej o 50% większą, bo dla kolumn to ma ogromne znaczenie.

Po przeróbce kolumn na średniej i dużej głośności dźwięk jest niesamowity, bardzo czysty i przyjemny, ale na małej głośności mógł być lepszy. Jeśli będziecie robić głośniki komputerowe własnej konstrukcji – warto je zrobić nieco większymi i dołożyć trzeci głośnik (średniotonowy), a niskotonowy wziąć o średnicy co-najmniej 20 cm... Ale to inna bajka.

Jakość głowic głośnikowych

Jeśli po zdemontowaniu przedniej pokrywy lekko puknąć paznokciem membranę głośnika, to wydobywa się dźwięk tak jakby dotknąłem plastikowej butelki. Czyli i głowicy głośnikowe i obudowy okazały się wybitnie beznadziejne. Trzeba było to wyrzucić do kosza albo zwrócić sprzedawcy...

Głośniki komputerowe - wizualnie prezentują się dobrzeGłośniki komputerowe - wizualnie prezentują się dobrze

Wysokotonowe głowice okazały się tak naprawdę średniotonowymi, a te większe szerokopasmowe bardzo średniej jakości (czyli po prostu dwie średniotonowe głowice)

Dwie średniotonowe głowiceDwie średniotonowe głowice

No a po co niskotonowe i wysokotonowe... Wg mnie, konstruktor tych kolumn, chyba, powinien zmienić zawód...

Otóż, postanowiłem wymienić głowice głośnikowe. Kupiłem taki oto zestaw głośników:

Nowe głowice głośnikoweNowe głowice głośnikowe

Oooo nie... I tu popełniłem drugi gruby błąd (pierwszy to zakup kolumn o których wyżej): kupiłem niskotonowy głośnik z oporem 4 Ohm a wysokotonowy 8 Ohm. Po prostu nie dopatrzyłem, ale już nie chciało mi się wysyłać zwrot, więc postanowiłem zrównoważyć błąd schematem zwrotnicy. Zwrotnicę i tak konstruowałem od zera.

Wymiana głowic głośnikowych

Po-pierwsze, obudowa kolumn okazała się beznadziejna, a po-drugie nowe wysokotonowe głośniki okazały się większe od oryginałów.

Głowice wysokotonoweGłowice wysokotonowe

Musiałem trochę rozwiercić gniazda pod głowicy wysokotonowe.

Ku mojemu zaskoczeniu, te niskotonowe (DAX ZGE-100) okazały się rzeczywiście niskotonowymi (bo tak małe głośniki raczej są średniotonowymi). Kupowałem je w ciemno, tj przez internet, i nie spodziewałem się że będą jakoś sensownie oddawać bass. Oczywiście, nie ma co oczekiwać brzmienia jak od 25-centymetrowych głośników, ale jak na takie małe głośniczki brzmią one dobrze, miękko i przyjemnie, przynajmniej nie plastikowo. Przy dotknięciu membrany tego głośnika paznokciem dźwięk jest miękki i cechuje się ciepłą barwą, nie na zasadzie bębnienia jak do plastikowej butelki, tylko taki jak powinien być dźwięk prawdziwego niskotonowego głośnika.

Wysokotonowy generuje bardzo czysty dźwięk, ale jest zauważalne denko między granicą niskich i wysokich tonów, czyli na małej głośności brakuje w tym zestawie średniotonowych głowic (przy większej głośności średniotonowego dołka nie czuć, przynajmniej na odsłuch). A najlepiej, tak jak pisałem na początku - wziąć większy niskotonowy, dołożyć średniotonowy i zbudować od zera większą obudowę...

Szczerze mówiąc, do tej pory nie zrobiłem jeszcze pomiarów mikrofonowych, wysterowałem kolumny na odsłuch, bo budowałem je w ilości 1 komplet na własne potrzeby. Myślę że specjaliści od elektroakustyki tego mi nie wybaczą, ale i tak planuję zbudowanie większych 3-pasmowych kolumn, tam na pewno będą pomiary.

Obudowa do autorskich głośników komputerowych klasy Hi-Fi.

Zaczęło się wszystko od pomysłu na wymianę samych głowic głośnikowych, a skończyło się na totalnej przebudowie wszystkiego i zakupie zewnętrznego wzmacniacza.

Pierwsze co zrobiłem, właśnie wyjąłem wszystko co się da wyjąć ze starych obudów:

Puste obudowy głośnikówPuste obudowy głośników

i z drugiej strony:

Puste obudowy głośnikówPuste obudowy głośników

Skleiłem z papieru obejmy dla głośników:

Papierowe obejmy dla głośnikówPapierowe obejmy dla głośników

Z grubszego czarnego papieru wykroiłem nakładki pod głowice głośnikowe:

Papierowa uszczełka pod głośnikiPapierowa uszczełka pod głośniki

i tu wykrojone:

Papierowa uszczełka pod głośnikiPapierowa uszczełka pod głośniki

A tu z przyklejonymi obejmami:

Papierowa uszczełka pod głośnikiPapierowa uszczełka pod głośniki

i z wstawionymi głośnikami (na razie tylko do przymierzenia):

Przymierzanie głośnikówPrzymierzanie głośników

Nakładki przykleiłem takim oto klejem budowlanym do listew przypodłogowych:

Klej do listew przypodłogowychKlej do listew przypodłogowych

Tak to przykleiłem:

Papierowa uszczełka pod głośnikiPapierowa uszczełka pod głośniki

i gotowe:

Papierowa uszczełka pod głośnikiPapierowa uszczełka pod głośniki

Pod niskotonowy musiałem dopasować kształt gniazda (średnica była odpowiednia, ponieważ dobierałem głowice właśnie do średnicy):

Gniazda pod niskotonowe głośnikiGniazda pod niskotonowe głośniki

Autorskie głośniki komputerowe klasy Hi-Fi: materiały do ulepszenia obudowy

I tu zaczęła się jazda...

Do dalszych prac nad obudową od środka wkręciłem kilka śrub:

ŚrubkiŚrubki

Dalej przykleiłem (za pomocą tego samego kleju do listew) drewniane belki dla mocowania nowej tylnej pokrywy, a przednią ściankę od środka obrobiłem masą budowlaną do wygładzania ścian:

Listwa dla mocowanie tylnej pokrywyListwa dla mocowanie tylnej pokrywy

Kolejna rzecz którą poczyniłem w celu ulepszania parametrów akustycznych obudowy i do przygotowania konstrukcji do użycia kolejnych materiałów budowlanych. Uwaga! To bardzo ważny etap. Użyłem takiej oto farby hermetyzującej:

Farba gumopodobnaFarba gumopodobna

I pomalowane (w 3 warstwy):

Pomalowane obudowyPomalowane obudowy

Bardzo ważne jest żeby dobrze pomalować śrubki (żeby nie mieli bezpośredniego kontaktu z kolejną warstwą).

Kolejna warstwa - najciekawsza. Będziemy potrzebowali dobrze umytego i wysuszonego drobnego żwirku rzecznego (można kupić w sklepie zoologicznym, dla akwarium, u mnie poszło około 5 kg):

Żwir rzecznyŻwir rzeczny

Żwir rzeczny (musi być mieszanka z różnych minerałów o różnym kształcie) jest dość ciężki, a masy tym kolumnom na pewno brakuje, oraz bardzo dobrze tłumi drgania akustyczne w bardzo szerokim pasmie.

Suchy żwir mieszamy z gipsem i wodą:

Żwir z gipsemŻwir z gipsem

Szybko obrabiamy małymi porcjami (bo czas wiązania gipsu to paręnaście minut, przynajmniej taki gips kupiłem):

Wypełnione obudowy kolumnWypełnione obudowy kolumn

UWAGA 1! Przy pracy z gipsem staramy się aby gips nie dotykał bezpośrednio stalowych śrubek. Dlatego myśmy je pomalowali kilkoma warstwami gumopodobnej farby.

UWAGA 2! Nie dodajemy świeżej porcji gipsu do tego samego pojemnika. Po każdej małej porcji trzeba dobrze umyć pojemnik.

Odkładamy to do pełnego wyschnięcia. U mnie to schło ponad tydzień na włączonym grzejniku (uwaga na BHP):

Schnące wypełnione obudowy kolumnSchnące wypełnione obudowy kolumn

Po wyschnięciu wygładzamy ścianki od wewnątrz:

Wygładzone scianki obudowy kolumnWygładzone scianki obudowy kolumn

Po wyschnięciu nanosimy warstwę farby gruntującej:

Farba gruntującaFarba gruntująca

dalej pomalowałem to na czarno:

Czarne obudowy kolumnCzarne obudowy kolumn

i po wyschnięciu okleiłem to filcem samoprzylepnym:

Czarne obudowy kolumn oklejone flicemCzarne obudowy kolumn oklejone flicem

Podobno, archeologowie za 5000 lat (o ile przetrwamy) będą całym uniwersytetem rozkminiać o co tutaj chodziło...

Jak zrobić samemu kolumny komputerowe - zwrotnica

Najpierw kupiłem na Allegro takie coś (hehhh..., jak kupowałem to nie miałem schematu tego cudu):

Cud elektronikiCud elektroniki

Ktoś kto to konstruował ten cud, podobno, kompletnie nie zna się na elektronice, a na pewno na elektroakustyce. A ten kto to sprzedaje albo nie zna swojego towaru albo kompletnie nie szanuje kupujących.

Wyrzuciłem to do śmietnika i zaprojektowałem własną zwrotnicę:

Zwrotnica dwudrożna do kolumn kommputerowychZwrotnica dwudrożna do kolumn kommputerowych

Uwaga! Pamiętajcie że błędnie kupiłem głośniki 4 Ohm i 8 Ohm, więc musiałem to uwzględnić w schemacie zwrotnicy. Inaczej można byłoby kupić gotowe zwrotnice dwudrożne o wysokiej jakości.

Zbudowałem je na takich oto płytkach makietowych (kolejny błąd, nie róbcie tak, zaprojektujcie normalną płytę drukowaną pod te zwrotnice):

Płytki makietowePłytki makietowe

Zwracam uwagę na kondensatory (muszą być specjalne do zastosowań akustycznych) i cewki bez rdzenia:

Elementy do budowy zwrotnicyElementy do budowy zwrotnicy

Tak wyszły mi gotowe zwrotnice:

Zwrotnica dwudrożna do głośników komputerowychZwrotnica dwudrożna do głośników komputerowych

Tylna klapa:

Nowa tylna klapa głośników komputerowychNowa tylna klapa głośników komputerowych

Rurki bass-reflex (niestety, musiałem je skrócić):

Rurki bass-reflexRurki bass-reflex

I całość:

Zmodyfikowane kolumny komputeroweZmodyfikowane kolumny komputerowe

Kolumny komputerowe pasywne + wzmacniacz zewnętrzny

Po przebudowie oczywiście już nie ma mowy że w tych kolumnach wepchnąć wzmacniać do środka, wiec będą to kolumny pasywne. Kupiłem do tego zestawu taki oto wzmacniacz (używany):

Wzmacniacz Unitra FonicaWzmacniacz Unitra Fonica

Tak wyszło po skręceniu:

Zmodyfikowane kolumny komputeroweZmodyfikowane kolumny komputerowe

Jedna kolumna po przeróbce waży 6 kilo:

Masa kolumn komputerowychMasa kolumn komputerowych

Autorskie kolumny komputerowe - podsumowanie

Generalnie, pomysł z przeróbką tych kolumn jest udany ale mógł być jeszcze lepszy. Oczywiście, można złożyć albo kupić znacznie lepszy wzmacniacz, można było nie przerabiać, tylko zrobić nowe większą obudowy i użyć większych głośników, a jeśli iść na całość to dodać głowicę średniotonową i odpowiednią inaczej skonstruować zwrotnicę.

To co mi wyszło - na średniej i większej głośności brzmi fantastycznie. Wysokie tony są fantastyczne na każdym poziomie głośności. Ale na małej głośności (czyli to do czego właśnie przerabiałem te kolumny) trochę brakuje basu i średnich tonów (na odsłuch, przy małej głośności w okolicy 3...5 kHz jest zauważalny dołek). Owszem, jak na takie małe kolumny (przód to 30 x 14 cm) raczej bas jest dobry, tu raczej kwestia wzmacniacza i źródła, a nie kolumn, natomiast jeśli porównać to do dobrych niskotonowych głowic o średnicy od 16 cm w górę no to, niestety, na małej głośności trochę brakuje tego basu. Nie żeby nie ma wcale, owszem, nie słyszałem jeszcze tak czystego, wyraźnego i nasyconego dźwięku z tak małych kolumn (większe - tak).

Bardzo dobrze się spisuje wypełnienie ścianek żwirkiem i gipsem, bo na średniej i większej głośności to brzmi niemal jak dobrze wyjustowane koncertowe kolumny (chodzi mi o barwę dźwięku).

Jeśli chodzi o moc - mimo obiecujących napisów marketingowych, sugerujących że jedna kolumna powinna mieć ponad 100W, no myślę że jeśli podać tu 100W to sam żwir z gipsem się pozostanie, a reszta po prostu się stopi. Realnie to do 15...20W brzmi bez zakłóceń. Może kiedyś zmierzę i wyjustuję to mikrofonem pomiarowym...

Jeśli znalazłe[-a]ś w tekście, literówkę, błąd stylistyczny albo inny błąd językowy - bardzo proszę o napisanie poprawki w komentarzu pod artykułem albo przez formularz kontaktowy. Dziękuję!

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk.

Komentarze

Na razie brak komentarzy. Dodaj pierwszy komentarz do artykułu!
Dodaj nowy komentarz:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij komentarz
Zoom
Ok