Co to jest inżynieria społeczna i czy Konwój Wolności 2022 zwycięży?

20-02-2022 | 20:20
1
Bezpieczeństwo
Bezpłatna pomoc Ukraińcom. Безкоштовна допомога Українцям.
Bezpłatna pomoc Ukraińcom. Безкоштовна допомога Українцям.

Najczęściej czytane

Inżynieria społeczna to szereg oszukańczych działań informacyjnych, sprawujących zakrzywienie odbioru rzeczywistości i wymuszanie absurdalnych decyzji.
Sanitaryzm 2022 albo uważaj na marchewkę!Sanitaryzm 2022 albo uważaj na marchewkę!

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!
Nie pozwólmy im zabrać Naszą Wolność i Wolność przyszłych pokoleń. O ile, oczywiście, jeszcze nie straciliśmy tej wolności ostatecznie. Wydaje mi się że jeszcze nie, ale musimy działać. Każdy z Nas musi działać. Tym bardziej że w różnych krajach ludzie powoli się budzą, Konwoje Wolności ruszają na całym świecie.

Jeśli nie chcemy powrotu faszyzmu, inkwizycji i niewolnictwa - musimy działać! Przede wszystkim, musimy samodzielnie myśleć i podejmować własne decyzje, nie oparte na propagandowych zafałszowanych informacjach z mediów głównego nurtu (w tym z social media).

Oni się boją Ludzi myślących samodzielnie, czyli Nas! Oni nie chcą żebyś myślał lub myślała. Człowiek myślący, czyli zadający prawidłowe pytania i podejmujący własne decyzje (może czasem błędne, ale własne - to jest kluczowe), już na samym początku kompletnie rozwala im strategię.

Owszem, to już za daleko poszło. Już zostało zmienione prawo na Naszą niekorzyść, już za dużo łyknęliśmy. Jeśli na samym początku wystarczyłoby samodzielnego myślenia, to teraz trzeba odkręcić zmiany prawa. A tego, chyba, bez wyjścia na ulicy się nie da zrobić, niestety. Dlatego Konwoje Wolności powoli ruszają w różnych krajach.

Na przełomie lat 2019/2020 jakaś garstka ludzi (która do dzisiaj się ukrywa), pod pretekstem nietypowego sezonowego przeziębienia, wprowadziła innym ludziom nową religię i nowe prawo. Symbol okultystyczny tej religii widnieje się na głównym obrazku tej publikacji - czyli maseczka na twarzy. Cały czas nam mówiono: zróbcie jeszcze to, a jeszcze to, a jeszcze oddajcie te i te prawa, i już wkrótce, tu za rogiem, będzie marchewka... Marchewka przeciągnęła się na lata, prawo zostało zmienione, zabrano nam Wolność, zabrano nam prawo do decyzji o własnym życiu i zdrowiu, a kształt i charakter marchewki przypomina, raczej, ten na zdjęciu. Cóż, sami oddaliśmy im nasze Prawa i Wolność.

Religia ta została bardzo dobrze zaprojektowana, a kampanie reklamowe początkowo kosztowały autorów setek miliardów EUR czy innych dolarów. Wg moich wyliczeń, zanim rządy wielu państw (ale, na szczęście, nie wszystkich) podjęły rozporządzenia o obowiązku dla mediów udzielenia bezpłatnie miejsca na potrzeby promowania nowej religii, na reklamy w skali całej Ziemi zostały wydane kwoty przekraczające roczny budżet Rzeczypospolitej. Rodzi się pytanie - kto za tym stoi i co ma w reku, że na same reklamy poszły takie kwoty, a rządy większości państw tak lekko się poddały?

Rozumiem że sporej części Ludzi w podstawówce nie chciało się nawet dotykać podręcznika z biologii, chemii czy fizyki, nie mówiąc o podstawach medycyny. A teraz skutki są jakie są. Z mediów głównego nurtu, przez cały czas wprowadzania i wzmacniania tej religii, płyną takie bzdury na resorach, jeśli chodzi o podstawy biologii i medycyny, że nie wiem czy się śmiać czy płakać... Jeśli Pan Minister Zdrowia tak chce zadbać o moje lub Twoje zdrowie, to niech ograniczy wzrost cen na owoce i warzywa, niech ograniczy spalanie węgla w elektrowniach i ciepłowniach, niech nasz ukochany ZUS zrefunduje dostęp do witaminy C, D3, preparatów jodu, ziół leczniczych - lukrecja, babka lancetowata, podbiał pospolity, kwiat i owoc bzu czarnego, pączki sosny, wiązówka, imbir itd - to wszystko cudownie zwiększa odporność i leczy drogi oddechowe... Czy powiedział o tym chociażby słowo? Niech zwiększy, zamiast zmniejszać, dostępność lekarzy specjalistów, niech zrefunduje dostęp do siłowni, zamiast zamykać je... Ale, chyba, nie o to chodzi...

Zdrowy ja, zdrowy albo zdrowa Ty nie zrobimy zysków korporacjom farmaceutycznym i nie będziemy panikować, nie pozwolimy wprowadzić nową religię, nie pozwolimy na sanitaryzm, nie łykniemy przekazu głównego nurtu... Czyli ozdrowienie społeczeństwa raczej mija się z celem.

Teraz nastąpiła era sanitaryzmu. Podzielono Nas na wiernych i niewiernych, przy czym obie grupy społeczne karano, tylko niewiernych karano ciut więcej (mnie już nie wpuszczono parę razy do sklepów i restauracji).

Drodzy Państwo!

Czy obecna sytuacja z karaniem niewiernych Wam nic nie przypomina?
Mikołaj Kopernik, Galileo Galilei, Giordano Bruno... Nie?..
Czy ktoś z Was chce powrotu inkwizycji?

Albo, może, ktoś z Was chce Orwell`owskiej policji myśli? Przecież to już istnieje. Jeśli taki artykuł jak ten ktoś opublikuję, na przykład, na Facebooku, to najpierw potną mu zasięgi, a prędzej czy później zamkną mu konto. Czy to nie jest policja myśli?

Nie tylko policja myśli, ale inkwizycja też już prawie wróciła, bo niewierni w niektórych krajach nie mogą wejść do sklepu, do restauracji, nie mogą wejść na pokład samolotu, nie mogą podróżować, nie mogą dostać pracy...

Albo ktoś zapomniał czym się skończyło dzielenie ludzi w 1939 roku, przez jednego znanego pana i garstkę jego otoczenia, na Aryjczyków i Niearyjczyków, na Żydów i Nieżydów? Ktoś chcę powtórki? Nie rozumiem czemu pozwalamy im to robić...

Jeśli dalej będziemy to łykać - nasze dzieci i wnukowie (o ile się urodzą, bo nowej religii, tak jak i wielu religiom z przeszłości, towarzyszy dziwny okultystyczny zabieg medyczny) będą musieli stać w kolejnym Powstaniu Warszawskim, w kolejnej bitwie pod Grunwaldem, w obronie swoich praw, które to myśmy oddali prosto na tacy bez żadnego drgnięcia.

Cóż, Wolność nigdy nie była bezpłatna...

Co to jest Konwój Wolności?

Na szczęście, niektóre kraje powoli trzeźwieją, powoli się budzą.

Konwój Wolności to zbiorcza nazwa protestów przeciwko sanitaryzmowi, przeciwko tej nowej religii o której mowa wyżej. Konwój Wolności zapoczątkowano w Kanadzie przez kierowców TIRów (pewnie, ktoś tym steruję tak samo jak i tą nową religią, ale w tym wypadku to, chyba, dobrze) w styczniu 2022 roku:

Konwój WolnościKonwój Wolności

Tu więcej informacji na temat Konwoju Wolności.

Konwój WolnościKonwój Wolności. Zdjęcie zapożyczone z en.wikipedia.org

Tu bardziej aktualna informacja, przynajmniej na dzień publikacji niniejszego materiału:

Konwój WolnościKonwój Wolności.

W innych miejscach na świecie też powoli rusza Konwój Wolności.

Francja:

Konwój Wolności we FrancjiKonwój Wolności we Francji (link)

Izrael:

Konwój Wolności w IzraeluKonwój Wolności w Izraelu (link)

Napiszcie w komentarzach czy w Waszej ocenie Konwój Wolności rozpowszechni się na resztę świata i czy zdrowy rozsądek zwycięży?

Czym jest inżynieria społeczna?

Inżynieria społeczna to szereg działań (przeważnie informacyjnych) skierowanych na odurzanie społeczności i wymuszanie oczekiwanych (często absurdalnych, sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem) działań na szerokich grupach społecznych, wymuszanie na Ludziach podejmowania pewnych decyzji, wymuszanie naśladowania pewnej ideologii.

Inżynieria społecznościowa w tej lub innej formie, z mniejszym lub większym skutkiem, była stosowana odkąd ludzie wymyślili mowę i pismo, odkąd w społeczeństwie pojawiło się pojęcie władzy. To nie jest nowe zjawisko. Ale takiej skali jak teraz jeszcze nie było. Dzięki internetowi, dzięki rozpowszechnianiu fakenewsów, dzięki trolom zarabiającym w social media, publikując z góry przygotowane propagandowe teksty, teraz propagandyści mają prawie nieograniczone możliwości do uprawiania propagandy, w tym stosując inżynierię społeczną.

Do głównych zadań inżynierii społecznej należy szereg działań oszukańczych, zniekształcających społeczeństwo, wymuszających na ludziach podjęcie absurdalnych decyzji - sianie propagandy, udawanie że świat jest inny (czasem, wystawiając sztuczne dekoracje) niż jest faktycznie. Dzięki cyberprzestrzeni, dzięki internetowi, teraz absurdy wymuszane przez inżynierię społeczną, nabierają niesamowitej skali (i to w wielu dziedzinach, nie tylko we wprowadzeniu nowej religii, o której mowa wyżej). Grupy ludzi uprawiające inżynierię społeczną (przeważnie to są duże korporacje, rządy niedemokratycznych państw, organizacje przestępcze, religijne itd) korzystają z faktu że społeczeństwo jest bardzo leniwe i niewykształcone. Wprowadzają do obiegu absurdalne, antynaukowe teorie, a co najgorsze, mając wpływy w rządach różnych państw - czasem skutecznie wymuszają przyjęcie prawa, opartego na antynaukowych absurdach.

Oto parę przykładów absurdów, które stosunkowo niedawno trafiły do nowoczesnego prawa w niektórych krajach, którym towarzyszyła inżynieria społeczna:

  • Wymuszanie gaszenia i ponownego odpalania silnika spalinowego w samochodzie na każdym skrzyżowaniu na światłach, w celu niby poprawki ekologii. Tyle że najbardziej toksyczne tryby pracy silnika spalinowego to, właśnie, odpalanie i gaszenie, a do tego częste gaszenie i odpalanie strasznie niszczy żywotność silnika, co wiąże się z produkcją i sprzedażą nowego samochodu.
  • Przymus zamykania siłowni w czasie gdy ludzie najbardziej potrzebują wzmacniać swoją odporność. Z punktu widzenia propagandystów, wprowadzenie tego przymusu, właśnie, miało poprawiać odporność. Cóż, będę wiedział że brak ruchu poprawia odporność...
  • Przymus nakładania ścierki na twarz (a raczej symbolu okultystycznego w postaci ścierki) podczas spacerowania na ulicy. To też miało poprawiać odporność. Chyba...

Stosując inżynierie społeczną szykuje się ludzi do wojny, odurzając całe kraje lub rejony. Jak Rosja odebrała Ukrainie Krym, na półwyspie zabrakło prądu, zaczęły się problemy w szpitalach. Co w pierwszej kolejności zrobiły Rosyjskie władze? No właśnie - na dużych ciężarówkach przywieźli ogromne telewizory i porozstawiali je na ulicach. Z pewnością prądu, zasilającego te telewizory starczyło by na zasilanie sprzętu medycznego w szpitalach. Ale nie o to chodziło, trzeba było 24x7 lać propagandę. To jest inżynieria społeczna.

Stosując odpowiednie socjotechniki w dobie internetu można wprowadzić wszystko. I odebrać wszystko. Gdyby przyszli i wprost powiedzieli: zakładaj ścierkę na twarz, raczej nie udało by się. A jeśli odpowiednio informacyjnie obrobić społeczeństwo - wszystko się da.

XXI wiek na ulicy... Żyjemy w czasach gdyż przeciętny obywatel już nie wierzy własnym oczom ani logice, tylko gazetom, fakenewsom, telewizji, publikacjom i definicjom które mu podstawia politycznie poprawna wyszukiwarka internetowa, komentarzom pisanym pod newsami lub pod postami w social media przez płatnych troli na zlecenie małej garstki ludzi.

Przy uprawianiu inżynierii społecznej osobniki którzy się nie poddają są karani, bo najstraszniejsze dla sprawujących działania oszukańcze jest obudzenie, otrzeźwienie tłumu. A obudzi się on jeśli ktoś trzeźwy powie że coś jest nie tak, wtedy reszta, ewentualnie, zacznie się zastanawiać. A tego oni się boją najbardziej, bo dla nich to się kończy tak:

Defenestracja praskaDefenestracja praska. Obrazek zapożyczono z pl.wikipedia.org

Na przestworzach bloga informatycznego już popełniłem artykuł ostrzegawczy o metodach wymuszania nieświadomych decyzji na Ludziach. Wspominałem tam m.in. o technice gotowanej żaby, która jest non-stop stosowana wobec Nas od początku 2020 roku (w historii ludzkości to nie jest pierwszy taki przypadek, ale w stosunkowo młodej cyberprzestrzeni i na tak szeroką skalę - tak). Po tej publikacji otrzymuję mnóstwo maili od Was, drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, z komentarzami i przeróżnymi pytaniami odnośnie bezpieczeństwa w sieci, w tym bezpieczeństwa dzieci w internecie. Cieszę się że jesteście zainteresowani tematami bezpieczeństwa. Pod artykułem też aktywnie komentujecie sytuację, m.in. przytaczaliście powieść Orwell`a "Rok 1984". Całkowicie się zgadzam z Wami. Dziękuję Wam bardzo serdecznie za komentarze i za wsparcie moralne.

W dzisiejszej publikacji chcę przytoczyć, przynajmniej, część tych szkodliwych, oszukańczych trików inżynierii społecznej, które zostały użyte przeciwko Nam do wprowadzenia nowej maseczkowej religii na przełomie lat 2019/2020.

Uważaj na marchewkę!

Najprostszej skłonić człowieka do określonych działań jeśli go nastraszyć. Większość populacji daje się wystraszyć. Przy czym, najlepiej wybrać temat, który jest trudny do sprawdzenia i w zakresie którego spora część społeczeństwa nie posiada wiedzy. Cóż, wykształcenie dzisiejszego społeczeństwa jest jakie jest.

Otóż, wybrano prosty i skuteczny temat - nietypowe sezonowe przeziębienie. Przecież, ludzie nie czytają podręczników medycznych. A nawet szkolnego podręcznika z biologii większość z nas, podobno, nawet nie otwierali. Pod pretekstem przeziębienia (zamiast go leczyć) zaczęto ludziom odbierać prawo i skłaniać ludzi ku dziwnym decyzjom. W międzyczasie obiecano marchewkę, bo pod koniec wiosny 2020 roku przeziębienie miało ustać, więc trzeba tylko chwilkę przeczekać.

Stan aktualny na miesiąc luty 2022:

  • w większości krajów zakaz podróżowania, a dla ludzi którzy złamią ten zakaz wprowadzono domowy areszt na kilka dni (to się inaczej nazywa, chyba kwarantanna, ale ewidentnie jest to domowy areszt, tylko pod innym sosem);
  • w niektórych krajach brak możliwości wejścia do sklepu;
  • w części krajów brak możliwości wejścia restauracji;
  • w większości krajów brak możliwości wejścia na pokład samolotu (chyba że prywatnego) dla niewiernych;
  • w niektórych krajach brak możliwości wejścia do kina, teatru itd;
  • w niektórych krajach wprowadzono domowy areszt bez podania przyczyny, przy czym w niektórych krajach i dla wiernych i dla niewiernych;
  • w niektórych krajach wprowadzono aplikację, przez którą rząd kontroluje każdy ruch obywatela i udziela tak zwanej oceny społecznej (to dopiero jazda...).

Drodzy moi, czy to nie za daleko poszło? Czy tak widzicie swoje życie?

Owszem, tak jak niektórzy Czytelnicy i Czytelniczki bloga informatycznego pisaliście - wszystko idzie zgodnie z Orwell`owskim 1984.

Miało być tak:

Uważaj na marchewkę!Uważaj na marchewkę!

A jest tak:

Uważaj na marchewkę!Uważaj na marchewkę!

Cóż, sami to zrobiliśmy (tzn pozwoliliśmy żeby nam taki ustrój społeczny wprowadzono). Myślicie że ta garstka ludzi kiedyś dobrowolnie odstąpi? Niestety, ale dopóki My ich nie "odstąpimy", różne formy niewolnictwa i inkwizycji będą tylko się nasilać. Apetyt przychodzi w miarę jedzenia.

Ale, jak już wspominałem na początku publikacji, na szczęście, coraz większa liczba krajów się budzi...

Triki inżynierii społecznej

Chciałbym przytoczyć kilka nieoczywistych (a przynajmniej, nie dla każdego oczywistych) trików inżynierii społecznej, stosowanych do przekonywania Nas że jest źle i do zmiany naszego zachowania. Przecież, inżynieria społeczna to nie tylko specjalnie przygotowane teksty i publikacje w internecie, w TV, propagandowe newsy. Uprawianie propagandy na różne tematy (techniczne, polityczne, medyczne itd) to jedno, a metody inżynierii społecznej to znacznie bardziej obszerne działania.

Odległość.

Pamiętacie jak Nam zasuwano z mediów głównego nurtu żebyśmy do siebie się nie zbliżali? Pamiętacie jak w marcu 2020 roku żona z mężem mieli spacerować (o ile) na odległości 2 metry od siebie? Czyli chciano wychować w Nas postrzeganie drugiej osoby jako brud, jako zagrożenie i skupić Naszą uwagę na słuchaniu przekazu głównego nurtu. Częściowo im to się udało. W dużych firmach teraz obserwuję dużo mniej rozmów przy ekspresie do kawy niż trzy lata temu.

Mówiono nie odległość, tylko dystans. Czyli cały czas zombowanie - dystans, dystans, dystans...

Karetki.

Pamiętacie jak w określonych datach w przekazie głównego nurtu było że już umarło więcej Ludzi niż żyje w kraju, czy coś około tego (dziwne, kto w takim razie pisał te wszystkie newsy...), i całodobowo piszczeli kogutem karetki. Osobiście widziałem jak po Alejach Jerozolimskich w Warszawie, na odcinku od Dworca Zachodniego w stronę Ursusa (czyli szeroka, prosta, trzypasmowa droga, żadnych skrzyżowań) o 02:30 w nocy jedzie karetka po pustej ulicy 35 km na godzinę i piszczy kogutem. Po co?

Nie mam ku temu dowodów, ale odnoszę wrażenie że część karetek puszczano tylko po to żeby przekonać obywatela że jest źle. Podobny schemat był stosowany na całym świecie (czyli tym się steruje w sposób centralizowany). Znajomi z krajów mniej rozwiniętych mi mówili że u nich karetki nigdy nie piszczą, bo i tak nikt ich nie przepuszcza, a dokładnie w te same dni też całodobowo piszczeli po miastach, a później zaprzestali.

O co, k...wa, chodzi?

Papier toaletowy.

Pamiętacie jak w lutym albo w marcu 2020 wszyscy rozkupowali papier toaletowy?

Wydaje mi się że społeczeństwo było przygotowywane do tej akcji za pomocą technik NLP (neurolingwistyczne programowanie) i w którymś momencie podano sygnał (tak zwaną kotwicę) na zakup papieru. W ten sposób sprawdzono czy społeczeństwo wystarczająco dobrze łyka przekaz medialny i czy jest już gotowe do odpalenia głównej strategii. Okazało się że informacje wchłania wybitnie i jest gotowe do dalszych kroków.

To też działo się na całym świecie.

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego czy to wszystko jest z góry rozplanowaną strategią?

Co możemy zrobić? Jak przywrócić Wolność?

1. Bojkotowanie niektórych sklepów i restauracji.

Jeśli zostaliście poproszeni lub zmuszeni do opuszczenia lokalu za brak ścierki na nosie - warto zapamiętać taki lokal (a lepiej markę) i nigdy więcej tam się nie pojawiać. Nawet w przyszłości, gdy odsuniemy tę religię. Warto rozpowszechniać informacje o takich lokalach i namawiać wszystkich znajomych żeby tam się nie pojawiali.

Jak taki Janusz biznesu parę razy z rzędu wydrukuje zerowy raport dobowy z kasy fiskalnej, to gwarantuję Wam, moi drodzy, że na trzeci dzień się zastanowi czy mu to się opłaca i będzie przepraszał i zapraszał Nas z powrotem (chyba że nie potrafi prowadzić biznesu, to niech składa wniosek o upadłość, takie prawo rynku). Pamiętajcie że to My płacimy mu pieniędzy, a nie on/ona Nam, to My go utrzymujemy a nie on nas.

2. Zakładanie maseczki tylko tam gdzie jest to uzasadnione.

W żadnym razie nie sugeruję ignorować choroby, ryzyka ewentualnego zakażenia się, tylko warto oddzielić - muchy oddzielnie, kotlet oddzielnie. Chyli przeziębienie oddzielnie, a religia maseczkowa oddzielnie.

Pamiętajcie że noszenie tej samej maseczki na twarzy powyżej 40 minut do 1.5 godziny, w zależności od warunków pogodowych i stanu Naszego zdrowia, jest szkodliwe. Szczególnie w temperaturach poniżej +10°C wszystko co wydychamy się skrapla i maseczka staje się wyśmienitym inkubatorem do namnażania się chorobotwórczych bakterii. Czyli zamiast ochrony otrzymujemy źródło zakażenia (może o to im chodzi?).

Jeśli już chcemy się zabezpieczyć za pomocą maseczki, pamiętajmy że to ma być nowa maseczka, a po upłynięciu tych 40 minut do 1.5 godziny maseczka musi wylądować w koszu na śmieci. A jeśli to jest wielorazowa maseczka - po 40 minutach użytkowania musimy ją wyprać przy temperaturze co-najmniej +60°C a lepiej +90°C. Dziwne, czemu Pan Minister Zdrowia nie mówi o tym?.. Przecież, każda pielęgniarka o tym wie.

Granica między bezmyślnym posłuszeństwem a realnym bezpieczeństwem jest cieniutka. Decyzja należy do Nas, nie do nich. Niech oni decydują o sobie, a My o sobie.

Ludzie nie wyobrażają jaka moc w Nas tkwi. To My rządzimy światem, a nie garstka nieznanych przestępców. Tak jak na początku publikacji wzywałem do samodzielnego myślenia, jeśli każdy trzeźwo pomyśli, jeśli każdy trzeźwo oceni sytuację, jeśli każdy się zastanowi i podejmie własną mniej lub więcej mądrą decyzję, a nie będzie ślepo wykonywać rozkazy - to dopiero moc.

3. Czerpanie wiedzy z właściwych źródeł.

W mediach głównego nurtu kreuje się opinie społeczne. Kształtuje się społeczność. Tam nie ma ani jednego piksela, gdzie ktoś coś opublikował dla naszego dobra, chyba że rząd czasem publikuje jakieś społecznie korzystne informacje - zmiany w ruchu drogowym, jakieś alerty RCB itd, ale media to publikują bo muszą zgodnie z prawem prasowym, a nie dlatego że chcą. Górne piksele na stronie głównej kosztują nawet kilkaset tysięcy złotych za jedną publikację (cenniki publikacji w niektórych gazetach są dostępne w internecie). Czy przy takich cenach, przy takich możliwościach zarobków ktoś będzie dbał a Nasze dobro? Publikuje się ten kto ma więcej pieniędzy, albo ten kto może się publikować na mocy prawa. Tyle w temacie mediów.

Wyszukiwarki też często podstawiają politycznie poprawne (czyli zgodne z przekazem głównego nurtu) materiały w wynikach wyszukiwania.

Trzeba nauczyć się szukać informacji w internecie. Najlepiej szukać informacji w kilku językach, przy czym żeby kilka z nich nie były z grupy najpopularniejszych. Warto korzystać z różnych wyszukiwarek.

4. Rozpowszechnianie tej informacji.

Uświadamianie Ludziom że Nas oszukano (jeśli ktoś jeszcze tego nie zrozumiał) - to najpotężniejsza broń. Czyli użyć dokładnie tej metody, za pomocą której nam odbierano Wolność.

Drodzy moi, proszę rozpowszechniajcie ten materiał wszędzie gdzie tylko się da. Tylko ostrożnie, bo Facebook i niektóre inne media mocno cenzurują materiały tego typu, żeby nie pozamykali Wam kont. Im więcej ludzi to przeczyta i ewentualnie się obudzi - tym większa szansa że przywrócimy sobie wolność bez jakiejś krwawej bitwy. Owszem, wolność kosztuje... Jedni pokolenia ją tracą/oddają po to żeby inni o nią wałczyli.

5. Protesty.

Mam nadzieję że w Polsce nie będzie potrzeby organizować rodzimy Konwój Wolności. To była by ostateczność.

6. Dbanie o zdrowie.

Zdrowe społeczeństwo na pewno nie wchodzi w grę autorów tej strategii, wręcz rozwala im strategię.

Dbajcie o swoje zdrowie - Wasze i Waszych bliskich. Najlepiej sprawdzonymi metodami babci i/lub dziadka, czyli witaminy (większe dawki), owoce, warzywa, zioła lecznicze, regularne ćwiczenia sportowe, zdrowa żywność, różne maści do nosa, spreje z wodą morską do płukania nosa, płukanie gardła (chociażby czystą delikatnie ciepłą wodą, albo słabiutkim wodnym roztworem zwykłej sody oczyszczonej), inhalacje chociażby z solą fizjologiczną 0.9% albo z naparem niektórych ziół (eukaliptus, szałwia lekarska). I to profilaktycznie, nie wtedy gdy jest już za późno. Lepiej dmuchać na zimno.

Jeśli mamy objawy przeziębienia, nie ważne który gatunek, czy ten promowany czy inny, to na pewno nie warto pchać się do komunikacji miejskiej albo do biura czy do sklepu. Chyba że bardzo potrzebujemy, no to wtedy jest to ten stosunkowo rzadki wypadek gdy naprawdę warto zasłonić się maseczką. Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy będąc strasznie zaziębieni jeżdżą pociągami lub autobusami, lub siedzą w biurze nie przykrywając się. Ale tego nie rozumiałem i 10 i 20 lat temu... Biorąc pod uwagę że Polska wreszcie odkryła zjawisko pracy zdalnej, jeśli nie musimy pracować fizycznie przy stanowisku pracy i mamy przeziębienie to naprawdę popracujmy kilka dni zdalnie. Przecież to takie proste...

Odbierz rabat 10% na prezenty dla informatyków
Odbierz rabat 10% na prezenty dla informatyków

Jeśli znalazłe[-a]ś w tekście, literówkę, błąd stylistyczny albo inny błąd językowy - bardzo proszę o napisanie poprawki w komentarzu pod artykułem albo przez formularz kontaktowy. Dziękuję!

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk.

Komentarze

Jaruś
23-02-2022 | 12:19
Głos rozsądku czy rozpacz?
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
Dodaj nowy komentarz:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij komentarz
Zoom
Ok