Szukam inwestora do wyszukiwarki lub social media nad Wisłą

06-06-2021 | 22:36
1
Biznes

Najczęściej czytane

Gdzie najlepiej publikować autorskie materiały - na własnym blogu czy w zagranicznych social media? A może to czas na social media nad Wisłą?
Szukam inwestora do wyszukiwarki lub social media nad WisłąSzukam inwestora do wyszukiwarki lub social media nad Wisłą

Jak się kreuje opinia publiczna w internecie?

Czy zdajesz sobie sprawę jak daleko idące i niebezpieczne skutki (i to dla całej rasy ludzkiej) może mieć dokonany przez Ciebie dzisiejszy wybór wyszukiwarki internetowej, z której skorzystasz do wyszukiwania informacji o dowolnym wydarzeniu?

Masz w przeglądarce internetowej ustawioną domyślną wyszukiwarkę. Ja też mam. Wszyscy ją mamy, lecz każdy ma inną (spora część populacji korzysta z tej samej wyszukiwarki, ale to osobny temat). Czy sam lub sama wybrałeś/wybrałaś najlepszą i najbezpieczniejszą domyślną wyszukiwarkę? A może właściciel wyszukiwarki dogadał się z producentem "bezpłatnej" przeglądarki i ten narzucił Ci domyślną wyszukiwarkę, bo tamci dali mu najwięcej pieniędzy? A może producent Twojej przeglądarki jest jednocześnie właścicielem największej na świecie wyszukiwarki? Jak myślisz, co by to mogło oznaczać?

W dzisiejszym świecie spora część społeczeństwa w krajach cywilizowanych podejmuje "własne" decyzje w oparciu o wiedzę, zdobytą przez... No właśnie, skąd pochodzi Twoja wiedza? Co robisz, jeśli chcesz dowiedzieć się o jakiejś sytuacji, wydarzeniu, osobie, kraju, obowiązującym prawie, cenach na bilety czy hotele?

Ktoś Ci mówi: "w tym kraju albo w tym miejscu jest to i tamto, a sytuacja wygląda tak i owak", a Ty chcesz zagłębić temat... Co robisz w pierwszej kolejności? W jaki sposób sprawdzasz informacje, plotki itd? No, włąśnie...

Portal datareportal.com udostępnia przepiękny raport, pokazujący ile ludzi korzysta z internetu, urządzeń mobilnych i social media. Oczywiście, nie znam sposobu jak podane liczby zweryfikować, ale mniejsza o to (w tym kontekście to mniej ważne). Nie musisz iść do tamtego portalu, bo już wklejam zrzut ekranu:

Raport zaangażowania internautów styczeń 2021Raport zaangażowania internautów styczeń 2021

No i teraz policz sobie: największa bomba atomowa jest w stanie zniszczyć duże miasto i zanieczyścić spory obszar terenu, bo o powierzchni całego a nawet kilku województw albo małego kraju (oczywiście, pod warunkiem że realna moc broni nuklearnej jest równa promowanej). A ten kto ma w ręku najpopularniejsze wyszukiwarki internetowe (jest ich kilka, najwyżej kilkanaście na całym świecie) - ma wpływ na decyzje kilku miliardów ludzi, bo może podstawić im wyniki wyszukiwania takie jakie chce. Rozumiesz jaka to moc? Wpływ na decyzje kilku miliardów ludzi!

I to tylko jeden ze sposobów na kreowanie opinii publicznej. Jeszcze są media społecznościowe, które manipulują postami i komentarzami, a jeszcze są media, które podają... to co im się opłaca najbardziej.

Kreowanie opinii publicznej poprzez wyszukiwarki

Czy wiesz że międzynarodowe korporacje internetowe, na które polski rząd prawie nie ma wpływu, cholernie boją się niewygodnych autorów? Właśnie, takich jak ja. Czy wiesz jak nas banują? Czy wiesz jak próbują nas niszczyć?

Kiedyś na Facebooku napisałem, od strony technicznej, dlaczego śledzący piksel Facebuka jest zły i dlaczego warto go unikać za wszelką cenę. Zbanowali mnie tak że teraz mogę zakładać, jedyne, fejkowe konta, prawdziwego już nie. Nie pozwalają nawet się zarejestrować. Odwoływałem się przez polski urząd - nic nie pomogło. Polski rząd nie ma wpływu na politykę prowadzoną przez korporacje. Dnia 30-01-2020 napisałem o tym artykuł (kliknij tutaj aby przejść):

Jak Facebook zbanował niewygodnego autoraJak Facebook zbanował niewygodnego autora

Oto wykres z odwiedzin mojego bloga, pokazujący internautów, przekierowanych do mojego bloga z wyników wyszukiwania najpopularniejszej wyszukiwarki (z której, najprawdopodobniej, korzystasz i Ty):

Jak wyszukiwarka banuje polskiego blogeraJak wyszukiwarka banuje polskiego blogera

Jak myślisz, co się wydarzyło w dniach 13.12.2020 i 03.03.2021? Dlaczego najpopularniejsza wyszukiwarka mnie się przestraszyła i, całkiem przypadkiem, obniżyła ruch z wyników naturalnego wyszukiwania do mojego bloga?

O dziwo, całkiem przypadkiem, dokładnie dnia 13.12.2020 opublikowałem artykuł o płatności dłonią i opisałem jakie to niesie zagrożenie, dotyczące prywatności każdego z nas (kliknij tutaj aby przejść):

Publikacja o wolności cyfrowejPublikacja o wolności cyfrowej

Czyżby dlaczego tną ruch? Bo co? Całkiem przypadkiem?

A co się wydarzyło dnia 03.03.2021?

O, jaka niespodzianka, dnia 25.02.2021 opublikowałem duży artykuł w którym tłumaczę jak sztucznie kreuje się opinia publiczna, jak się manipuluje postami, wynikami wyszukiwania, filmami i newsami w internecie, jak się wymusza konkretne decyzje na ludziach itd. Artykuł ten kilka razy edytowałem - dodawałem nowe fakty, ostateczna wersja pojawiła się... zgadnij w którym dniu (Kliknij tutaj aby przejść do artykułu.).

Publikacja o manipulacji i socjotechnikachPublikacja o manipulacji i socjotechnikach

Widzisz, wyszukiwarka absolutnie nie toleruje innego zdania. Jeśli ktoś operuje faktami i pomaga ludziom otworzyć oczy - od razu, całkiem przypadkiem, padają mu zasięgi z naturalnego wyszukiwania, a największe social media całkowicie banują takich osób. Na szczęście, pojawiają się nowe social media, a monopoliści tracą rynek. Kto wie, być może z takim podejściem wkrótce całkowicie znikną z rynku - praw natury, zarówno jak i praw ekonomii, jeszcze nikomu nie udało się oszukać, zarówno jak i nie udało się kupić praw natury za pieniądze. A to że ktoś nie rozumie natury albo rynku, lub udaje że nie rozumie, nie cofa faktu podporządkowania, właśnie, prawom natury. Więc, spoko, jest nadzieja!

Aktualizacja z dnia 16.06.2021: po opublikowaniu niniejszej publikacji dnia 06.06.2021 ruch z wyszukiwarki jeszcze raz skokowo się obniżył o kilka punktów procentowych. Takie są reguły gry - albo funkcjonujesz jak ta lalka teatralna, na cudzych zasadach, albo... budujesz własną wyszukiwarkę. Mi, akurat, bardziej przypada do gustu ta druga opcja. A Wam, drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy bloga informatycznego?

Czy warto korzystać z zagranicznych social media?

Jeśli mówimy o prywatności i bezpieczeństwie (każdego z nas i kraju w całości), biorąc pod uwagę powyższe, odpowiedź na postawione pytanie jest, chyba, oczywista. Wszystko załeży od tego jakie wartości bierzemy pod uwagę.

Da się zarobić pieniądze w tych social media. Da się pozyskać grupę docelową i poprzez płatne reklamy sprowadzić ruch do swojego sklepu internetowego, więc nie neguję wartości zagranicznych social media.

Oczywiście, najwięcej na naszych reklamach zarobi sieć społecznościowa albo wyszukiwarka. Nie oszukujmy się - jeśli mi uda się pozyskać kapitał na zbudowanie wyszukiwarki lub sieci społecznościowej nad Wisłą, nie będzie to działalność charytatywna. Też będziemy razem z ewentualnymi wspólnikami sprzedawać reklamy, też będziemy zarabiać, też będziemy banować niektóre tematy (terroryzm, promowanie nienawiści, dzielenia społeczeństwa, czyny nielegalne itd). Tak to jest i tak to powinno być - inaczej ani nie utrzymamy infrastruktury, ani personelu. A jeśli nie będziemy banować rzeczy nielegalnych - przyjdą do nas smutni panowie (i panie). I tak, najprawdopodobniej przyjdą - po dane jakichś przestępców - i chętnie takie dane udostępnię państwowym służbom. Ale na pewno nigdy nie pozwolę nikomu w moim systemie manipulować legalnymi wynikami wyszukiwania, ukrywać niewygodne posty itd, a jeśli będę musiał ukryć nielegalne treści - poinformuję o tym użytkowników, że wśród wyników wyszukiwania znalazły się treści sprzeczne z prawem i nie możemy je udostępnić.

Poza tym, nigdy nie będę promował idei że w jakimkolwiek social media istnieją prywatne grupy (żeby wyciągać od naiwniaków intymne szczegóły), tylko wyraźnie poinformuje wszystkich że nic takiego nie istnieje, a tak zwane prywatne grupy, to tylko lekko przykryte jedną linijką kodu treści, niczym nie zabezpieczone.

A jeśli będę musiał komuś zablokować konto (o ile w moim systemie w ogóle będzie pojęcie konta, bo jeśli taka platforma powstanie, będzie to system całkiem nowej generacji) - nie będę owijać w bawełnę, że tam coś nie podałeś, że żywy publiczny człowiek jest fejkiem itd, tylko zawsze powiem prosto w twarz o co chodzi. W biznesie nie zawsze to się opłaca, ale taki jestem - mam kręgosłup, którego przez kilkadziesiąt lat nikomu nie udało się złamać (a chętni przez cały czas są).

Zagraniczne korporacje internetowe, zarządzające mediami społecznościowymi i wyszukiwarkami, na które polski rząd prawie że nie ma wpływu, zarabiają miliardy na handlu naszymi preferencjami i prywatnymi danymi, magazynują dane poza naszym krajem, większość podatków odprowadzają poza granicami Polski, a niezależnych autorów natychmiast banują. Poza tym, manipulując wynikami wyszukiwania, wyświetlaniem postów i filmów, pokazując lub ukrywając wygodne lub niewygodne komentarze - kreują publiczną opinię, w oparciu o którą obywatel podejmuje decyzje.

A wiele milionów (w skali świata - kilka miliardów) ludzi bezpłatnie pracują jako copywriterzy, pisarze, fotografowie i operatorzy wideo oraz montażyści filmów na korzyść wspomnianych korporacji. A co, czy nie jest to świetny biznes (nie dla autorów, oczywiście)?

Czy tak widzisz swój kraj i swoje życie?

Gdzie publikować posty i wideo - własny blog czy social media?

Jedynym właściwym miejscem do publikowania autorskich (a właściwie, każdych) materiałów jest własna strona internetowa, czyli własny blog. Tylko na Twoim własnym blogu nikt nie będzie kazał Ci (o ile działasz zgodnie z prawem) co Ci wolno publikować, a czego nie. Będą manipulować wynikami wyszukiwania, będą banować Cię w swoich systemach, ale Twoje treści to są Twoje treści. Nie musisz nikogo pytać czy Ci wolno opublikować Twoje autorskie zdjęcie, tekst albo nagranie. Mogą ukraść dane, mogą całkiem przypadkiem zaatakować Twojego bloga lub konto hostingowe lub serwer, ale z każdym atakiem, o ile wyciągniesz wnioski, będziesz silniejszy lub silniejsza. Moich serwerów jeszcze nikomu nie udało się zaatakować, a jeśli nawet się uda - będę wdzięczny atakującemu, bo to on mi pokażę którą dziurę w bezpieczeństwie mojego serwera mam zakryć.

Jeśli Ciebie lub mnie zbanuje sieć społecznościowa (mnie to już) lub platforma z filmami - tracimy dorobek z przed kilku lat. A jeśli zaatakują (bo zbanować się nie da, przecież, na szczęście, nie mają na to wpływu) bloga - pod warunkiem że regularnie dbamy o backupy i cały czas dokształcamy się w kwestii cyberbezpieczeństwa - stajemy się coraz silniejsi, po każdym udanym lub nieudanym ataku. Właśnie, jeśli interesuje Cie cyberbezpieczeństwo i nieocenzurowana wiedza - zapisz się do mojego newslettera (na dole strony, albo kliknij tutaj).

Korporacjom się nie opłaca żeby ludzie mieli własne blogi, bo wtedy oni nie mogą manipulować postami, banować niewygodnych autorów, podstawiać fałszywe komentarze, pisane przez armię troli. Na własnym blogu to Ty decydujesz co pisać, co publikować, kiedy pisać, jak wyświetlać itd.

Tylko pamiętaj, własny blog - to strona internetowa, na wykupionym przez Ciebie hostingu albo serwerze. Żadnych platform w chmurze, żadnych konstruktorów stron (chodzi mi o te w abonamencie lub bezpłatne, bo page builder w WordPressie jest w porządku), bo to są te same korporacje. A najlepiej przypilnować (trzeba posiadać trochę wiedzy i umiejętności) żeby Twój blog nie korzystał z żadnych czcionek, żadnych wideo czy obrazków, ładowanych z poza Twojego hostingu lub serwera. Bo może się okazać że, akurat w niewygodnych publikacjach (lub na całej stronie), czcionka lub mapa lub inna funkcjonalność całkiem przypadkiem będzie bardzo wolno się ładować i zniechęcać internautów do czytania Twojego bloga. Tutaj, czyli na moim blogu informatycznym, ja panuję nad 100% treści. Nic nie ładuję z miejsc, nad którymi nie panuję (rozumiem że to wymaga pewnej wiedzy, ale zadbaj o swoje strony w miarę posiadanej przez Ciebie wiedzy). Pamiętaj o tym, to jest bardzo ważne, nawet kluczowe.

Szambo internetowe: czy SEO ma znaczenie w 2021 roku i czy będzie aktualne w 2022?

Gdyby ktoś nie wiedział, SEO - to skrót od angielskiego Search Engine Optimization, to technika pisania i układania treści na stronie internetowej w taki sposób żeby wyszukiwarki internetowe wyświetlały Twoją czy moją stronę (na przykład, bloga) w wynikach wyszukiwania jak najwyżej, żeby przekierować jak najwięcej użytkowników.

Biorąc pod uwagę wszystko o czym tutaj piszę, jeśli piszesz jakieś proste publikacje, czyli jakieś przepisy na przekąski, plotki, piszesz o celebrytach lub o samochodach - tak, SEO dalej ma znaczenie i, raczej, będzie miało znaczenie również w 2022 roku. Chyba że piszesz o samochodach, ale drgnie Ci ręka napisać że to nie klocki hamulcowe w zimę wyrzucają tysiące ton pyłu węglowego z komina ciepłowni, bo do wyprodukowania tej ilości pyłu zabraknie masy wszystkich klocków, wyprodukowanych przez człowieka od dziej ludzkości, nawet jeśli je docelowo zeszlifować do stanu pyłu i rozdmuchać wentylatorem po miastach, albo, broń Boże, powiesz że dobrze wyregulowany nowy diesel jest ekologiczny - to też Cię zbanują i SEO nie pomoże.

Ale co jeśli piszesz coś poważniejszego? No, właśnie, moje doświadczenie już opisałem i cały czas opisuję tutaj na blogu informatycznym. Zgadnij dlaczego, akurat, na własnym blogu (który, do tego, całkowicie sam oprogramowałem). Czy mam tracić czas na optymalizację SEO, która i tak nic mi nie da, bo korporacje w swoich systemach prawie nie wyświetlają moich artykułów? Pozostawiam to bez odpowiedzi.

Może to czas na polską wyszukiwarkę albo social media?

Może dobrze było by odprowadzać podatki z dochodów, otrzymywanych z bezpłatnej pracy użytkowników (tj z pisania, fotografowania, nagrywania), na rzecz polskiego skarbu państwa, a nie zagranicznego?

Nie chcę zagłębiać się w politykę. Nie chcę komentować dzieje polskiego, ani żadnego innego rządu. Nie mniej jednak, jeśli wyszukiwarka albo social media muszą współpracować z rządem i służbami specjalnymi, może niech będzie to polski rząd i polskie służby specjalne?Może już wystarczy tego szamba internetowego, w którym my wszyscy dzisiaj żyjemy? Może warto powiedzieć DOŚĆ?

Dzisiaj są takie czasy, że, na szczęście, powstaje mnóstwo nowych platform internetowych, powstaje mnóstwo nowych social media w różnych krajach. Monopoliści powoli odchodzą - ewentualnie warto przyspieszyć ten proces. Ale czy da się stworzyć nową platformę w Polsce? Ja nie widzę powodu dlaczego miało by się nie udać. Ludziom udawało się takie rzeczy zrobić, że nikt by nie uwierzył że jest to możliwe, jeśli by ktoś tego nie udowodnił w praktyce.

Oczywiście, prawo u nas nie jest najlepsze dla tego typu projektów, klimaty biznesowe i inwestycyjne też nie są najlepsze. Ale też nie są najgorsze. Do tego, zagraniczne korporacje na pewno będą dokładać wszelkich starań aby nie pozwolić nowej sieci społecznościowej stać na nogi, lub odkupić ją. Takie są realia. Ale czy to oznacza że powstanie nowej typowo polskiej sieci społecznościowej lub wyszukiwarki nie jest możliwe? Myślę że jest możliwe, chyba że wolimy dalej siedzieć w szambie!

EBAY z 13 miliardami dolarów kapitału nie dał radę w Polsce, bo nie zrozumiał mentalności, chociaż technicznie na tamte czasy był nie do porównania bardziej zaawansowany (z resztą i dzisiaj taki jest). Natomiast Allegro (dzisiaj już nie ważne skąd pochodził ich pierwotny kapitał) - jak najbardziej sobie poradziło, i to z dużo mniejszym kapitałem, ale ze zrozumieniem mentalności - co okazało się kluczowe.

Szukam inwestora - polska wyszukiwarka lub social media

Całkiem poważnie. Szukam inwestora, ze 100% polskim kapitałem, do stworzenia i wypromowania wyszukiwarki internetowej lub sieci społecznościowej nad Wisłą.

Wiem że zagraniczne korporacje internetowe, w dużej mierze, się przyczyniły do udanych (lub mniej) rewolucji w niektórych krajach. Gdzieś to poszło na korzyść, gdzieś nie koniecznie, ale nie chcę wchodzić w te tematy. Nie pomniejszając ogromnej roli zagranicznych korporacji internetowych w rozwoju ludzkości (tak, gdyby nie one, to i ja nie byłbym tym kim jestem tu gdzie jestem), wydaje mi się że w niektórych kwestiach ktoś mocno przegiął. I ten ktoś, korzystając z bezpłatnej pracy m.in. polskich internautów podejmuje decyzje gdzie-indziej i manipuluje opinią społeczną nie koniecznie na naszą korzyść. Wszyscy siedzimy na dnie tego szamba. Niektórzy mają głowę powyżej poziomu załadowania tegoż szamba, ale to nie wiele zmienia, ponieważ ilość takich osób jest znikoma.

Dlatego postanowiłem szukać inwestora, ewentualnych wspólników, dla zbudowania polskiej wyszukiwarki lub polskiego social media. Koniecznie tylko polski kapitał.

Jeśli ktoś, kto jest zainteresowany stworzeniem polskiej wyszukiwarki lub sieci społecznościowej i ma dostęp do poważnego POLSKIEGO kapitału inwestycyjnego (to nie są ani tanie, ani proste rzeczy) - zapraszam do kontaktu. Technicznie nie jest trudno napisać oprogramowanie sieci społecznościowej nowej generacji (jestem od tego wykształcony) albo stworzyć serwerownie wyszukiwarki, lecz nie lada wyzwaniem jest wypromowanie tego typu projektu, szczególnie, gdy ktoś z ogromnym zagranicznym kapitałem, podobno większym od rocznego budżetu Polski, bardzo nie chce żeby to się udało.

Nie żartuję. Całkiem poważnie.

Koszt inwestycji

Nie podam tutaj dokładnej liczby, bo w projektach tego typu jest bardzo dużo "ale", i to wcale nie technicznych. Nie mniej jednak, na pewno są to kwoty rzędu kilkudziesięciu mln PLN na początek (na pierwszy etap, czyli stworzenie, uruchomienie i pierwotne wypromowanie systemu), z czego 80% zje marketing. A takich etapów jest kilka. I to chodzi, jedynie, o Polskę. O ekspansji zagranicznej nic nie mówię, bo to zupełnie inne kwoty (w Polsce, raczej, nikt nie posiada takich kwot) i zupełnie inne strategię - ja się nie znam na tym.

Jeśli ktoś, kto posiada odpowiednie kwoty i chce zmieniać świat, chce przeciwstawiać się monopolistom (chociażby na rynku lokalnym), skontaktuje się ze mną w tej sprawie - no to omówimy szczegóły ewentualnej współpracy.

Przepraszam, ale publicznie nie mogę podać więcej informacji.

Dla troli i hejterów

Drodzy Trole i Hejterzy! Nie wiem czy wiecie o tym, ale bardzo lubię Was, bo to Wy, czasem, dajecie bezcenne porady, jak się rozwijać, jak ulepszać moje projekty. Więc, jeśli ktoś chętny hejtować mnie i moje pomysły - serdecznie zapraszam do komentowania i bardzo Wam dziękuję za waszą bezcenną pomoc na mojej ścieżce do nowych sukcesów.

Wulgaryzmy, niesankcjonowany spam oraz te komentarze, które kompletnie nie dotyczą tematu publikacji albo naruszają prawa lub dobro innych - bezwzględnie kasuję, a wszystkie pozostałe pozostawiam. Serdecznie zapraszam do normalnej dyskusji, ale również do trolowania i hejterstwa - czasem z tego wynikają bezcenne pomysły.

Dziękuję.

P.S.: obecnym właścicielom, marketingowcom i osobom decyzyjnym największych zagranicznych wyszukiwarek i social media też serdecznie dziękuję (szczerze, naprawdę!) za to że mnie banujecie. W ten sposób najwyraźniej pokazujecie mi które tematy są właściwe. Być może dzięki waszym dzisiejszym decyzjom powstanie nowa sieć społecznościowa lub wyszukiwarka nad Wisłą.

Jeśli znalazłe[-a]ś w tekście, literówkę, błąd stylistyczny albo inny błąd językowy - bardzo proszę o napisanie poprawki w komentarzu pod artykułem albo przez formularz kontaktowy. Dziękuję!

Autor artykułu: Sergiusz Diundyk.

Komentarze

Wojciech Wrocław
22-06-2021 | 11:28
Jestem złośliwy )) Nikomu jeszcze nie udało się zbudować drugiej dobrej wyszukiwarki. A na promowanie w skali kraju trzeba miliardy PLNów mieć. Wątpię że znajdzie Pan w Polsce odpowiedni kapitał na normalnych warunkach. A tak serio, kibicuję Panu, aby się udało ))
 Dodaj odpowiedź 
Twoja odpowiedź:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij odpowiedź
Dodaj nowy komentarz:

 Oświadczam że przeczytałe[-a]m Regulamin i akceptuję go w całości i bezwarunkowo.
 
Imię lub pseudonim
 
Twój komentarz
Wyślij komentarz
Zoom
Ok